„Pisklak” – recenzja książki

Dorota Gellner to niekwestionowana mistrzyni krótkiej formy literackiej dla dzieci. Chociaż ma na swoim koncie również opowiadania i bajki, to każdy kojarzy ją raczej z zabawnymi wierszykami lub tekstami piosenek dla najmłodszych. Bohaterami jej utworów bardzo często są dzieci czy też najzwyklejsze otaczające nas przedmioty, jednak to zwierzęta w jej twórczości odgrywają, moim zdaniem, kluczową rolę.

Tym razem na tapetę Dorota Gellner wzięła „Pisklaka”. Bohater wprawdzie „bardzo miły” ale „pióra mu się gdzieś zgubiły. Siedzi goły, piszczy, skrzeczy…”, jednak „da się lubić w gruncie rzeczy!”. No bo jak tu nie lubić takiego bezbronnego zwierzaka, który wprawdzie zaraz po narodzinach nie zachwyca otoczenia swoim wyglądem, ale… przecież wszyscy wiemy, że miłość jest bezkrytyczna.

Na zamkową wieżę, któregoś dnia przylatują dwa kłótliwe ptaszyska. Szybko wiją gniazdo, gdyż jak się okazuje, przywiozły ze sobą jajo. Cała królewska świta „chodzi na paluszkach” w oczekiwaniu na efekt wysiadywania jaja. I wreszcie jest! Pisklak. I choć może początkowo ciut rozczarował, to wszyscy go bezwarunkowo pokochali.

Kolejna wydawnicza perełka z uroczej serii Wydawnictwa Bajka to krótki, rymowany wierszyk zamknięty w zabawnej książeczce. Niepozorna opowiastka o narodzinach pisklaka i choć akcji w niej niewiele, trzyma w napięciu w oczekiwaniu na zakończenie. Uroku dodają jej humorystyczne i bardzo proste w formie ilustracje autorstwa Jony Jung, której styl dla mnie zaczyna być już rozpoznawalny (przecież wszyscy kochamy Florkę, prawda?).

Ta świetna książeczka, oprócz treści rozrywkowej, niesie ze sobą wielkie przesłanie. Nieważne, jak kto wygląda, jak się zachowuje, każdemu należy się szacunek i uczucie. Bo to właśnie miłość dodaje skrzydeł do działania, powoduje, że świat staje się ładniejszy a wszystkie bariery prostsze do pokonania.

„Pisklak” przeznaczony jest dla najmłodszego czytelnika. Kategoria wiekowa 2+ zobowiązuje, dlatego Wydawnictwo Bajka zaserwowało nam kartonową, bardzo solidnie wydaną publikację. I niech was nie zmyli ta wiekowa sugestia. Niewiele jest kartonowych książek, które nadają się dla starszych przedszkolaków, a te tytuły znamy z moimi wychowankami i chętnie po nie sięgamy.

Polecam i czekam z niecierpliwością na kolejne książeczki z Bajkowej serii.

Iwona Pietrucha

Ocena 5

pisklak
Pisklak
Dorota Gellner
il. Jona Jung
wyd. Bajka, 2017
wiek: 2+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz