Recenzja książki „Przygoda w młynie”

Joanna Krzyżanek przyzwyczaiła mnie do smakowitych książek sygnowanych swoim nazwiskiem. Jej opowieści z Cecylią Knedelek w roli głównej przyćmiły na ten moment wszystkie inne publikacje autorki. I jak się okazuje to nie koniec kulinarno-literackich podróży autorki. Bo oto w całej krasie pojawia się sympatyczny Ignaś Ziółko.

Ignaś Ziółko „kiedyś, ale dokładnie nie wiadomo kiedy (…) znalazł na strychu bardzo starą książkę”, która odmieniła życie chłopca. Ta książka miała smakowity tytuł i instrukcję obsługi oraz zawierała różne opowiastki, które łączyło jedno – „zawsze są smaczne i pachnące”. Któregoś dnia nasz bohater wraz ze swym ulubieńcem, psem Kminkiem, nudząc się okropnie, wpadają na pomysł przeczytania jednej z opowieści zamieszczonej w czerwonej księdze. I zaczyna się… Przygoda w młynie, do którego przenieśli się nasi bohaterowie okazuje się zabawą pełną niespodzianek i zaskakujących zwrotów akcji oraz spotkaniem z różnymi postaciami.

Ta książka łączy w sobie trzy elementy. To nie tylko zabawna opowieść o figlach w młynie, która wywołuje uśmiech i pobudza dziecięcą wyobraźnię. To również książka edukacyjna, gdyż nie dość, że przenosi w miejsce już dziś trochę zapomniane, to jeszcze pozwala małemu czytelnikowi poznać tajniki powstawania mąki, budowę ziarna zboża oraz sekrety zdrowego odżywiania. To również kulinarny poradnik małych kucharzy i kuchareczek, okraszony wskazówkami dotyczącymi urzędowania w kuchni oraz smakowitymi przepisami z mąką, kaszami i płatkami w roli głównej. Przepisy zamieszczone w drugiej części książki są bardzo zabawnie nazwane i obrazowo przedstawione. Słodkie zdjęcia i humorystycznie skonstruowane receptury zachęcają do wykonania i skonsumowania.

Jestem przekonana, że pocieknie wam ślinka na widok myszobuł młynarzowej czy amarantusowych ciasteczek Ignasia. Są tu naleśniki, makarony, ciasteczka w różnej postaci, pizze, smakowite pieczywo i wiele innych pyszności. Książka wzbogacona jest o kilka kartek będących notatnikiem-przepiśnikiem na receptury własne.

Opowieść o Ignasiu i jego wiernym towarzyszu wydało Wydawnictwo Debit. Pięknie wydało. Twarda okładka, bardzo dobry gatunkowo papier, zgrabny format, ale to nie wszystko. Książka jest bardzo kolorowa i niesamowicie dynamiczna. Ilustracje, których autorem jest Zenon Wiewiurka, wywołują salwy śmiechu, ale przede wszystkim wiernie oddają klimat opowieści. Zachwyca nawet taki drobiazg jak pomysłowo skonstruowany spis treści.
Polecam serdecznie! Bardzo ubawiliśmy się podczas czytania opowieści o Ignasiu i Kminku. Dużo rozmawialiśmy również o odżywianiu, ponieważ treść niewątpliwie do tego zachęca a przepisy, wraz z moimi przedszkolakami, będziemy testować podczas różnych okazji. Zapowiada się kolejny tom przygód, tym razem w scenerii świątecznej. Czekamy z niecierpliwością.

Iwona Pietrucha

Ocena 5

Ignaś Ziółko gotuje w młynie

 „Ignaś Ziółko gotuje. Przygoda w młynie”

Autor: Joanna Krzyżanek
Ilustrator: Zenon Wiewiurka
Wydawnictwo Debit
Sugerowany wiek 4+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz