„Baśń o perle” – recenzja książki

Kiedy myślę o książkach, które rodzice czytali mi, kiedy byłam dzieckiem, na myśl od razu przychodzą mi klasyczne baśnie z całego świata. Dziś po baśnie nie sięga się już tak chętnie, w domowych biblioteczka dominują raczej bajki, ale czy to oznacza, że w XXI wieku już nikt baśni nie pisze? Okazuje się, że powstają nadal i również dziś potrafią zainteresować oraz skłonić czytelników do przemyśleń.

Najlepszym dowodem na potwierdzenie tej tezy jest „Baśń o perle” autorstwa Anny Gibasiewicz. Bohaterką historii jest Elwika, córka bogatego kupca. Ojciec bardzo kocha swoją córkę i niczego jej nie szczędzi. Z każdej podróży przywozi Elwice drogie prezenty, wspaniałe suknie i drogą biżuterię. Po powrocie wydaje również wspaniałe przyjęcie, na którym pojawiają się najznamienitsi młodzieńcy. Elwika prezentuje wtedy nowe ubrania i klejnoty, które dostała od ojca. Ojciec wydaje kolejne przyjęcia, mając nadzieję, że na jednym z nich pojawi się kawaler, którego pokocha jego córka. Ale Elwika ma bardzo wysokie wymagania, więc żadnemu z przybyłych młodzieńców nie udaje się zdobyć jej serca. Pewnego dnia dziewczyna dostrzega w oknie kruka. Ptak, jak to w baśniach bywa, potrafi mówić. Zdradza on Elwice pewną tajemnicę, otóż na dnie jednego z jezior znajduje się niezwykle cenna perła. Drugiej takiej nie ma na całym świecie. Elwika chce ją mieć. Dopiero, kiedy stanie się jej właścicielką, będzie mogła poślubić najwspanialszego kawalera! Prosi ojca, żeby jej ją przywiózł. A ten nie ma wyboru, wyrusza w kolejną podróż i nie wróci do domu, póki nie znajdzie wymarzonej przez córkę perły. W końcu dociera na pewną plażę i wśród tłumu gapiów dostrzega kobietę wpatrującą się w morze. Czeka ona na swojego syna, który wypłynął w poszukiwaniu cennej perły. Wielu przed nim zginęło i na zawsze zostało pod wodą. Czy i on podzieli ich los? Nie, morze wyrzuca chłopca na brzeg. Wszyscy myślą, że nie żyje, ale chłopak otwiera oczy i oddaje perłę kupcowi. Nie chce za nią żadnych pieniędzy, chce się jedynie jak najszybciej jej pozbyć. Posiadanie perły, o której marzyło tak wielu, napawa go ogromnym smutkiem. Kupiec wraca z perłą do domu. Kiedy staje przed Elwiką, jest bardzo zmęczony i nieszczęśliwy. Ale córka jest zadowolona, ma to, co chciała mieć. Teraz zostanie żoną najwspanialszego młodzieńca. Jednak nie będzie to takie łatwe. Czeka ją długa i trudna podróż, będzie nie tylko szukać męża, ale i podróżować w głąb siebie.

Historia Elwiki i jej ojca przypomina najlepsze baśnie znane z literatury. To piękna i mądra historia. Dzieje jej bohaterów mogą być przestrogą dla czytelników. Każdy, kto pozna tę historię, na pewno zada sobie pytanie o wartości, które kierują jego życiem i o stosunek do ludzi, których spotyka na swojej drodze.

Jedyne, czego brakuje tej książce, to ilustracje, które wzbogaciłyby opowieść. Stanowiłyby one znakomite uzupełnienie całej historii. Bo książka, choć niedługa i bardzo niepozorna, kryje w sobie wspaniałą baśń, którą warto poznać.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 4

basn o perle

Baśń o perle

Anna Gibasiewicz
Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 2017

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz