„W poszukiwaniu światła. Opowieść o Marii Skłodowskiej-Curie” – recenzja książki

Nie napiszę, że nie znam tej książki, bo minęłabym się z prawdą. Znam jej treść z dwóch źródeł – z papierowego wydania, które ukazało się w 2011 roku (wyd. Muchomor) oraz z audiobooka we wspaniałej, chwytającej za serce, interpretacji Anny Dymnej z tego samego roku (wyd. Akademia Rozwoju Wyobraźni BUKA). Już 6 lat minęło od ukazania się tych publikacji – nadszedł więc czas, by przypomnieć tę niezwykłą biografię i jej niesamowitą bohaterkę. Okazja ku temu nadarzyła się podwójna: 150. rocznica urodzin oraz premiera filmu (w Polsce „Maria Skłodowska-Curie”, na Zachodzie „Maria Curie”), który, mam nadzieję, przyczyni się do wzrostu zainteresowania postacią kobiety naukowca (naukowczyni? Tu rodzi się pytanie, dlaczego język polski wciąż nie posiada żeńskiego odpowiednika słowa naukowiec?).

Tak, rzecz dotyczy Marii Skłodowskiej-Curie – jak do tej pory jedynej kobiety na świecie dwukrotnie uhonorowanej nagrodą Nobla. Można przeczytać kilka informacji w Internecie, można dowiedzieć się, jaki wpływ jej odkrycia miały na rozwój nauki i medycyny, ale niewiele te suche fakty powiedzą o samej osobie. Jakim była człowiekiem, w jakiej atmosferze wzrastała, ile kosztowały ją osiągnięcia…? Anna Czerwińska-Rydel zajrzała pod „podszewkę” i pokazała czytelnikom postać z krwi i kości. Osoba, która już w młodym wieku bardzo wiele wycierpiała, która, mimo niesprzyjających czasów, widziała swoją przyszłość jedynie w laboratorium i na uczelni. Tylko determinacją i ciężką pracą można osiągać cele – te cechy Maria posiadała. A jednak znalazło się w jej życiu miejsce także na miłość i macierzyństwo.

Autorkę podziwiam za umiejętność ożywienia posągowych postaci – na kartach jej biografii rozmawiają, wątpią, cieszą się i smucą, mają różne przemyślenia. Choćby odległe w czasie, tutaj stają się bliskie, miewają podobne problemy i rozterki. Dużą rolę odgrywają tu pozornie nieistotne fakty: kolor sukienki, spojrzenie, pora roku, pogoda, oświetlenie, które wpływają na ogólny kształt powieści i nadają jej swoistą lekkość. To się po prostu dobrze czyta!

Tym razem Wydawnictwo Literatura pokusiło się o wydanie książki „W poszukiwaniu światła. Opowieść o Marii Skłodowskiej-Curie”, zachowując ilustracje Doroty Łoskot-Cichockiej (zmieniając tylko kolorystykę w stosunku do poprzedniego wydania). I bardzo dobrze, bo te zwiewne i stonowane portrety doskonale pasują do treści i jakże skromnej bohaterki. Szkoda tylko, że zrezygnowano z umieszczenia fotografii w tekście – te, owszem są, ale głównie na wyklejce i w kalendarium z życia uczonej zamieszczonym na końcu książki. Poza nim cenne są także inne informacje: słownik pojęć naukowych, krótkie notki biograficzne naukowców, których Maria Skłodowska-Curie znała osobiście oraz kalendarium odkryć i osiągnięć nauki i literatury czasów, w których żyła – dzięki niemu łatwiej sobie wyobrazić świat przełomu XIX i XX wieku. Gorąco polecam lekturę tej biografii – oby ta wielka postać świata nauki nie uległa zapomnieniu!

Agata Hołubowska
Ocena: 5

W poszukiwaniu światła

W poszukiwaniu światła. Opowieść o Marii Skłodowskiej-Curie

Anna Czerwińska-Rydel
Il.: Dorota Łoskot-Cichocka
Wyd. Literatura, 2017
Wiek: 7+
Pod patronatem Q

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz