„Superdziadek” – recenzja książki

„Znacie dziadka Dorotki?” – takimi słowami zaczyna się książka, którą chciałabym dziś przedstawić. A więc znacie? Nie? A ja już znam i bardzo się z tego powodu cieszę. I znają ją moje przedszkolaki i bardzo zazdroszczą Dorotce takiego dziadka.

Bo to nie jest zwyczajny dziadek – to Superdziadek. Dziadek Felicjan jest stomatologiem, ale bywa często, a może przede wszystkim, aktorem. Nie, nie w prawdziwym teatrze, tylko w tym domowym. Dziadek przebiera się więc za najdziwniejsze postacie, robi babki z piasku, bawi się w berka z przyjaciółmi swojej wnuczki, pichci wiśniowe konfitury, uwielbia odwiedziny w ogrodzie zoologicznym, w lesie odnajduje skarb, no i ratuje tonącą Lukrecję, wcale się tym nie chwaląc.

Pan Felicjan ma również inne zdolności: potrafi ugotować zupę mydlano-pomidorową i z bułki tartej zrobić kaszkę z czekoladą, a także przyszyć guzik na kurzej nóżce. Superdziadek ma superwnuczkę, która opiekuje się nim, gdy skręcił nogę i która nie lubi się nim dzielić i jest o niego bardzo zazdrosna. I wcale się jej nie dziwię. To przecież dziadek, któremu należy się superportret. I chociaż babcia Krysia oraz córka Urszula nie zawsze rozumieją „niedorosłe” zachowanie naszego bohatera, to jest to naprawdę najbardziej wymarzony i najniezwyklejszy dziadek na świecie.

Wszystko w tej książce jest super, jak zdążyliście się już zorientować. No tak, bo nie dość, że Irena Landau stworzyła czternaście przezabawnych opowieści o niezwykłym dziadku, zilustrował je następnie Artur Gulewicz, to jeszcze przepięknie ubrało ją w wydawniczą kreację Wydawnictwo Literatura. Kolejny tom z serii „Poduszkowce” zachwyca zgrabnym formatem, piękną okładką, która kusi, by natychmiast rozpocząć literacką przygodę oraz bardzo dobrym gatunkowo papierem. Ilustracje są przecudnej urody, swoją dynamiką oddają charakter superdziadka i jednocześnie współgrają z zabawną treścią. Duża, miejscami zróżnicowana czcionka zachęca do samodzielnego czytania, a na końcu książki autorka zachęca do narysowania swojego superdziadka. Opowieści kipią humorem – sytuacyjnym, słownym i ilustracyjnym.

Jest jeszcze coś, co urzeka mnie zawsze w książkach Ireny Landau, mianowicie dbałość o literacki język. Autorka to prawdziwa artystka w tej dziedzinie – przepięknie maluje słowem swoje utwory.

Nadrabiajcie zaległości i spieszcie na spotkanie z superdziadkiem Felicjanem. Bo ja zatęskniłam za takim… Aha, i powiem Wam jeszcze – za mała skala, by ocenić tę książkę.
Iwona Pietrucha – nauczycielka przedszkola

Ocena 5
superdziadek

Superdziadek

Irena Landau
il. Artur Gulewicz
wyd. Literatura
wiek 4+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz