„Opowieści Ziemi” – recenzja książki

Dużo mówi się o potrzebie dbania o środowisko naturalne. A jednak cały czas mam wrażenie, że to, co mówimy rozmija się zupełnie z tym, co robimy. Dzieci wiedzą o ekologii naprawdę sporo, już w przedszkolu uczą się segregować śmieci, dowiadują się o konieczności oszczędzania wody i energii elektrycznej. Ale czy tak naprawdę wiedzą, dlaczego trzeba to robić?

„Opowieści Ziemi” od razu przyciągają wzrok. Na okładce widzimy ludzi z podniesionymi rękami, otaczają ich drzewa, w pobliżu stoją zwierzęta. Wyglądają na szczęśliwych. Dlaczego są tak radośni? Bo żyją w zgodzie z naturą! Ze zbioru opowieści z różnych stron świata dowiadujemy się, jak ważne jest zgodne współżycie z otaczającym nas światem. Bohaterowie kolejnych podań często próbowali iść własną drogą, ale szybko przekonywali się, że tak żyć nie mogą. Taki morał niesie ze sobą pochodząca z Nigerii opowieść „Niebo w oddali”, która przedstawia ludzi, którzy nie znali umiaru. Niebo było gotowe dać im tyle, ile potrzebowali. Ale ludzie cały czas chcieli więcej, nie myśleli o tym, żeby się ograniczać, żeby wziąć mniej, a resztę zostawić na później. Wtedy Niebo zamknęło się przed nimi i przestało dawać im pożywnie. Dopiero, kiedy przeprosili Niebo, ono znowu się dla nich otworzyło, ale musieli obiecać, że już nigdy nie wezmą więcej, niż potrzebują. Inne problemy mieli mieszkańcy Ameryki Północnej, choć doskonale wiedzieli, że jeśli chcą, żeby spadł deszcz muszą oddać Wielkiemu Duchowi jakąś cenną rzecz, żaden z nich nie chciał się na to zdecydować. Dopiero mała dziewczynka, z troski o lud, który ją wychowywał, wrzuciła do ognia swoją ukochaną lalkę. Wtedy powrócił deszcz.

Takich opowieści jest w książce siedem, każda z nich pochodzi z innej części świata, ale wszystkie uczą tego samego – szacunku do środowiska. Każda opowieść pokazuje, jak ważna jest troska o otaczający nas świat. Wszystkie one przypominają również, że wszystkie żywe istoty odgrywają ważną rolę w ekosystemie – zarówno maleńki żuk, jak i wielki tygrys są niezbędne do jego prawidłowego funkcjonowania.

„Opowieści Ziemi” to jedna z najciekawszych książek poświęconych ekologii, jakie miałam okazję przeczytać. Wszystkie rozdziały czyta się z zapartym tchem, nie trącą nadmiernym dydaktyzmem, skłaniają do refleksji, przekazują wiedzę. Poza tym zapraszają do zabawy – po każdej opowieści znajduje się zadanie do wykonania. Można się nauczyć gotować zupę z niczego, robić lalkę z łupin kukurydzy i robić karmniki dla ptaków z szyszek.

Ta książka to nie tylko gotowy materiał na zajęcia z przedszkolakami albo lekcję w szkole. Równie dobrze sprawdzi się w domu, gdzie będzie można nie tylko czytać, ale też spróbować, korzystając z zawartych w książce przykładowych porad, wyhodować własne pomidory! Książka jest naprawdę niesamowita, jej niezwykły klimat podkreślają barwne ilustracje, a ocenę całości i wiarygodność podnosi jeszcze fakt, że została wydrukowana na papierze z makulatury!

Magda Kwiatkowska-Gadzińska

Ocena 5

opowieści ziemi

„Opowieści Ziemi”

Dawn Casey
ilustracje Anne Wilson
tłumaczenie Joanna Miś-Skrzypczak
Musszelka, 2017
Wiek 5+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz