„Minu” – recenzja książki

Życie z kotem pod jednym dachem może nie być łatwe. Koty to zwierzęta wyjątkowo charakterne, które potrafią się łasić i mruczeć, ale również mogą podrapać, prychnąć i obrazić się. A jak zachowują się byłe koty?

Taką byłą kotką jest panna Minu, bohaterka książki Annie M.G. Schimdt, jedenastego tomu serii „Cała Polska Czyta Dzieciom”. Tytułowa bohaterka, kotka Minu, zjadła jakąś dziwną substancję, którą ktoś wyrzucił na śmietnik i pod jej wpływem zmieniła się w człowieka! Oburzona tą sytuacją siostra wyrzuciła ją z domu. Od tej chwili Minu musiała radzić sobie sama. Co prawda zewnętrznie wygląda jak człowiek, ale cały czas wewnętrznie bardziej przypomina kota. Na przykład ucieka na drzewa, kiedy słyszy szczekającego psa. Niestety, jak przystało na byłego, ale jednak kota, nie potrafi potem z tego drzewa zejść. I właśnie w takiej sytuacji poznaje ją Tobiasz, dziennikarz lokalnej gazety. W jego życiu również trwa gorszy okres. Szef zagroził mu zwolnieniem, jeśli nie zacznie przynosić dobrych artykułów. Dobrych, czyli takich, które nie opowiadają o kotach, bo Tobiasz pisze dobrze, ale niestety tylko o zwierzętach. Innymi tematami w ogóle się nie zajmuje. Oto nadszedł czas, żeby to zmienić. Niestety, dziennikarz zupełnie nie wie, jak się do tego zabrać. On nie zauważa wokół siebie innych rzeczy, niż te, które w jakiś sposób wiążą się z kotami. Z pomocą przyjdzie mu Minu. Ale najpierw Tobiasz pomoże jej zejść z drzewa, a potem zaprowadzi do swojego domu i pozwoli spać w… kartonie! W dowód wdzięczności Minu co noc będzie wychodzić z mieszkania dziennikarza i spotykać się z miejscowymi kotami. Te zwierzęta zawsze znajdują się tam, gdzie dzieje się coś ciekawego. Jedne nasłuchują, co dzieje się na ulicy, inne przyglądają się obradom rady miasta. Zdobytymi informacjami chętnie dzielą się z Minu, a ona o wszystkim mówi Tobiaszowi. Dziennikarz zaczyna pisać coraz ciekawsze teksty, ale pewnego dnia narusza miejskie tabu. Pisze bardzo kontrowersyjny artykuł o miejscowym bogaczu. I w ten sposób traci wszystko: pracę, mieszkanie, szacunek ludzi. Minu i jej czworonożni przyjaciele zrobią wszystko, żeby pomóc Tobiaszowi.

Książka ma niesamowity klimat. Czytelnikowi wydaje się, że obserwuje od środka świat kotów, tych rozpieszczanych w zaciszu domów i bezdomnych, które muszą radzić sobie same. Minu, a co za tym idzie, każda osoba, która przeczyta tę książkę, obserwuje świat zwierząt z dwóch stron. Doskonale pamięta, jak to było być kotem, ale teraz patrzy na rzeczywistość oczami ludzi. Czyje życie będzie jej bliższe? Które bardziej jej się spodoba? W którym lepiej się odnajdzie? Minu stanie przed dylematem, czy wracać do dawnej postaci, czy może zostać na zawsze człowiekiem.

„Minu” to piękna i mądra opowieść o ludziach, zwierzętach, o miłości, przemocy, odwadze i przyjaźni. Każdy odczyta ją na swój sposób. Jedni zrozumieją decyzję Minu, inni będą się jej dziwić. Jedni będą popierać działania Tobiasza, inni opowiedzą się po stronie mieszkańców miasteczka. Będzie się nad czym zastanawiać, bo ta książka prowokuje mnóstwo pytań. To dobrze, bo przecież po to jest literatura, żeby zmuszać czytelników do myślenia.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

CPCD_11tom_3d (002)

Minu

Annie M.G. Schmidt
il. Anita Głowińska
przeł. Joanna Borycka-Zakrzewska
Polityka, 2017
wiek 8+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz