„Wiersze współczesnych polskich poetów” – recenzja książki

Większość Polaków, zapytana o nazwiska poetów, którzy pisali lub piszą wiersze dla dzieci, wymieniłaby Jana Brzechwę i Juliana Tuwima. Po dłuższym zastanowieniu ktoś wspomniałby może o Marii Konopnickiej. Gdyby jednak poprosić o wymienienie współczesnych polskich poetów, to większość osób miałaby z tym spory problem.

Choćby z tego powodu warto sięgnąć po najnowszy, trzynasty już tom kolekcji „Cała Polska Czyta Dzieciom”. Zebrano w nim wiersze piętnastu poetów. Wśród nich są ci najbardziej znani, czyli Wanda Chotomska, Joanna Papuzińska, ks. Jan Twardowski i Michał Rusinek. Są również ci, którzy szerokiemu gronu czytelników mogą nie być znani. Można tu znaleźć wiersze Jerzego Ficowskiego i Józefa Ratajczaka. W tomie opublikowano piętnaście wierszy każdego z poetów. Utwory są bardzo różne. Mniej i bardziej poważne. Jedne opowiadają o zwierzętach, inne o roślinach, jeszcze inne o ludziach. W wierszu Anny Kamieńskiej czytamy o dziecięcych snach. Tadeusz Kubiak przenosi czytelników do Kraju Baj Baju, w którym zdarzają się bardzo dziwne rzeczy. Małgorzata Strzałkowska pisze o Marsjanach, którzy przylecieli na ziemię i w jednym z domów na śniadanie zjedli między innymi masło, arbuzy, pomidory i kotlety. Razem z Dorotą Gellner czytelnicy zaglądają do skrzata, który mieszka pod paprocią. Ks. Jan Twardowski szuka Matki Bożej. Józef Ratajczak przygląda się majowej burzy. A Michał Rusinek udowadnia, że nikt nie potrafi się tak wspaniale bawić językiem, jak on. Porównuje czajnik do tajnych nadajników i zachęca, żeby jednak nie udawać Greka.

To tylko niewielka część tego, co znalazło się w tej książce. Lektura „Wierszy współczesnych polskich poetów” to bardzo interesująca podróż w świat poezji. Czytając je, można sobie uświadomić, jak wiele fragmentów wierszy funkcjonuje w naszym codziennym języku, a my w ogóle nie zastanawiamy się nad ich pochodzeniem. Najczęściej nie wiemy również, kto może być ich autorem. Teraz wątpliwości zostaną rozwiane. Odtąd każdy wiersz i każdy wers będzie miał swojego autora.

Tego tomu nie trzeba czytać od deski do deski. Można po niego sięgać wielokrotnie i za każdym razem odnajdywać w nim coś innego. Wszystko będzie zależało od naszego aktualnego nastroju, od pory roku albo miejsca, w którym się znajdujemy. Są utwory zimowe i letnie. W jednych pada deszcz, w innych świeci słońce. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Czytamy wiersze małym dzieciom. Potem o nich zapominamy i częściej wybieramy prozę. Ta książka pokazuje, jak wiele przez to tracimy, bo poezję czytać warto. To w niej słowa nabierają magicznej mocy, a język pokazuje swoje możliwości. Warto dać się zaprosić do tego niezwykłego świata.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

CPCD_13tom_3d (002)

Wiersze współczesnych polskich poetów

ilustracje Anita Głowińska
Polityka, 2017
Wiek: 6+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz