„Julia i ósme niebo” – recenzja książki

Po przeczytaniu kilku stron tej książki czytelnik czuje, że głównej bohaterki nie może już spotkać nic gorszego. Kilka dni wcześniej zmarła jej ukochana babcia. Dziewczyna była z nią bardzo związana, więc nie jest to dla niej łatwa sytuacja, a za chwilę w jej życiu wydarzy się jeszcze kilka bardzo złych rzeczy.

W trudnych chwilach Julia może liczyć na wsparcie swojego chłopaka Bena. To on był przy niej, kiedy babcia chorowała. Towarzyszył jej również w okresie przygotowań do pogrzebu. A na pogrzebie babci wydarzyła się rzecz, której nikt, w najgorszych koszmarach, nie mógłby przewidzieć. Wujek Julii nazywa ją bękartem. Dziewczyna zna oczywiście znaczenie tego słowa, ale zupełnie nie wie, jaki ma ono związek z jej osobą. Rodzice początkowo nie wyjaśniają Julii, co wujek miał na myśli. A kiedy w końcu decydują się jej o wszystkim powiedzieć, życie dziewczyny po raz kolejny wali się w gruzy. Nastolatka dowiaduje się, że w młodości jej rodzice nie byli sobie wierni. Najpierw tata zdradził mamę, a potem ona, chcąc się na nim odegrać, zdradziła go ze studentem AWF-u, którego imienia dziś nawet nie pamięta. Po tych dwóch incydentach wrócili do siebie, ale życie szykowało dla nich kolejną niespodziankę. Okazało się, że mama Julii jest w ciąży. Z kim? Kto jest biologicznym ojcem dziewczynki? Tego ani mama, ani tata Julii nigdy nie sprawdzili. Julia jest załamana. Po czternastu latach dowiaduje się, że mężczyzna, którego do tej pory uznawała za ojca, może nim nie być. Julia chce znać prawdę, więc razem z tatą wykonują testy na ojcostwo. Jaki będzie ich wynik? Kto tak naprawdę jest ojcem Julii? Czy dziewczyna zdecyduje się otworzyć kopertę z wynikami? Tego wszystko można się dowiedzieć, czytając pamiętnik Julii.

Czytając kolejny tom przygód Julii, znowu odniosłam wrażenie, że cała historia jest nieco przerysowana. Owszem, rozumiem konwencję, w jakiej te książki zostały napisane. W lekkiej i zabawnej formie opisane mają zostać dość poważne sprawy. Tu jednak było tego wszystkiego za dużo. Zmartwieniami, jakie spadły jej na głowę, Julia mogłaby spokojnie obdzielić całą szkołę. Do tych, które już opisałam, dołączyć trzeba jeszcze te związane ze szkołą, chłopakiem, przyjaciółkami i młodszą siostrą. Sporo, prawda? Wystarczyłoby na kilka kolejnych tomów przygód Julii, o których jej rówieśnicy na pewno przeczytaliby z przyjemnością. Niestety „Julia i ósme niebo” to już ostatni tom jej pamiętników…

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
ocena 4

Julia i ósme niebo

Julia i ósme niebo

Franca Duwel
il. Karja Spitzer
przeł. Anna Tatarska-Pierzak
wyd. Jaguar, 2017
wiek: 10+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz