„Sekretne spotkanie” – recenzja książki

Wielu rodziców cieszyłoby się, mając taką córkę, jak Megan. Dwunastolatka uwielbia czytać, ma swoją ulubioną pisarkę, której książki czyta z zapartym tchem i niecierpliwie wypatruje kolejnych jej dzieł. Mama Megan też się z tego cieszy, ale jednocześnie pozostaje czujna. Na przykład nie pozwala córce korzystać z Internetu bez nadzoru dorosłych.

Megan nie może korzystać z chatroomów. Mama nie pozwala jej nawiązywać kontaktów w sieci, boi się, że córka może poznać tam ludzi zagrażających jej bezpieczeństwu. Oczywiście nie można się jej dziwić, wielu rodziców podchodzi do tej kwestii podobnie. Dziewczyna bardzo żałuje, że mama jest aż tak nadopiekuńcza, ale nie łamie zakazu. Z chatroomów korzysta za to jej przyjaciółka, Annie. I to ona odkrywa chatroom książkowy, w którym spotykają się nastoletni miłośnicy literatury. Pewnego dnia udaje jej się tam spotkać Lori, córkę Harriet Chance, ulubionej pisarki Megan. Okazuje się, że Lori jest ich rówieśniczką. Pewnie dlatego tak szybko udaje im się nawiązać kontakt i porozumieć. Dziewczynom rozmawia się tak dobrze, że Lori oferuje zorganizowanie spotkania ze swoją mamą. Megan i Annie mają spędzić z nią jedno popołudnie. To będzie prezent urodzinowy dla Megan, a poza tym doskonała okazja do uzupełnienia wypracowania, nad którym pracuje największa fanka Harriet Chance. Zorganizowanie wyjazdu na spotkanie z pisarką okazuje się jednak dość problematyczne. Najpierw muszą wytłumaczyć, dlaczego po lekcjach nie wracają do domu, potem poradzić sobie w innej miejscowości, a w końcu stanąć oko z Harriet Chance. Pisarka okazuje się jednak zupełnie inna, niż sobie wyobrażały. Zachowuje się dziwnie i nieprzewidywalnie, myli bohaterów swoich książek, nie pamięta wydarzeń z ich życia. Jej nietypowe zachowanie budzi u dziewczynek spory niepokój. W końcu decydują się opuścić jej dom. Nie jest to jeszcze koniec ich kłopotów…

Po przeczytaniu kilku pierwszych stron tej książki myślałam, że będzie to zwyczajna lektura dla nastolatek. Ot, taka pełna humoru, lekka i zabawna powieść o szalonych dwunastolatkach. Szybko jednak zauważyłam, że będzie tu jakieś drugie dno, że historia Harriet Chance rozwinie się w zaskakujący dla czytelnika sposób. I tak właśnie się stało. Bo to nie tylko książka o uczennicach zmagających się z wypracowaniem z angielskiego. To opowieść o tym, do czego może doprowadzić niekontrolowane korzystanie z Internetu, bezrefleksyjne korzystanie z czatów i nawiązywanie znajomości z nieznanymi nam osobami. Ale ta książka skłoni do refleksji nie tylko nastoletnie czytelniczki, ich rodzice również powinni ją przeczytać. A potem przemyśleć postępowanie mamy Megan i zastanowić się, czy dzieci naprawdę trzeba trzymać pod kloszem. Czy takie zachowanie rodziców może uchronić ich dzieci przed popełnianiem błędów? Mama Megan chciała kontrolować każdy krok córki, mimo to nie udało się jej uchronić dziewczyny przed kłopotami. Może trzeba iść inną drogą? Taką po przeczytaniu tej książki można wybrać wspólnie, unikając przy tym dużych problemów. Podobnych do tych, które miały Megan i Annie.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Sekretne spotkanie

Sekretne spotkanie

Jean Urep
przeł. Małgorzata Żbikowska
wyd. Jaguar, 2017
wiek: 9+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz