„Gotowi na zabawę w biznes? Startup!” – recenzja książki

Na początku ta książka wzbudziła we mnie bardzo mieszane uczucia. Zastanawiałam się, w jaki sposób można opowiadać dzieciom o idei startupów. Wydawało mi się, że może ta książka będzie trochę na siłę zachęcać młodych do zabawy w biznes. Mylić się jest rzeczą ludzką i ja się bardzo myliłam.

„Gotowi na zabawę w biznes? Startup” to książka napisana przez ojca i syna. Każdy z nich napisał jedną jej część. Pierwsza wyszła spod ręki syna. Krystian ma dziś piętnaście lat, a kiedy miał dziesięć rozpoczęła się jego przygoda ze startupami. Inspiracją była dla niego praca taty, który często weekendy spędzał na spotkaniach startupowców. Chłopaka ciekawiło, jak takie zjazdy mogą wyglądać. A tata nie widział problemu, żeby na kolejny zabrać swojego dziesięcioletniego syna. Postawił jednak jeden warunek. Krystian musi przed wyjazdem wymyślić własny produkt, który mógłby zainteresować uczestników konferencji i który mógłby na niej zaprezentować. Chłopak nie zastanawia się długo. Zawsze chciał wymyślić własną grę komputerową, wokół tego od zawsze krążyły jego myśli, więc i pomysł, który chce przedstawić na spotkaniu będzie związany z grami. Krystian wymyślił aplikację, która potrafiłaby dobrać grę, zgodnie z preferencjami osoby, która jej używa. Pomysł wzbudza zainteresowanie uczestników konferencji i Krystian może przystąpić do jego realizacji. Ten pierwszy sukces zachęca chłopaka do dalszej pracy, a startupy stają się jego pasją i głównym, oprócz szkoły, zajęciem. Jego „biznes” przez te pięć lat bardzo się rozwinął. Aż trudno uwierzyć, że piętnastolatek z niewielką pomocą rodziny potrafi osiągnąć tak wiele.

Drugą część książki napisał tata Krystiana. Przedstawia on tę historię, ale opisaną z perspektywy dorosłego. To doskonałe uzupełnienie opowieści chłopaka, jak również skarbnica wiedzy dla rodziców, którzy chcieliby pomóc swoim dzieciom w rozwijaniu ich pasji. To niekoniecznie muszą być startupy. Krzysztof Gontarek wspierał syna od początku, podpowiadał mu różne rozwiązania, pomagał w trudnych sytuacjach, wkraczał do akcji, kiedy coś go niepokoiło. Pilnował, żeby tworzenie aplikacji nie przesłoniło Krystianowi nauki w szkole. Dzięki tej części ta książka zyskuje zupełnie nową jakość, staje się nie tylko inspiracją dla dzieci, ale również dla ich rodziców.

Jak napisałam na początku, ta książka budziła we mnie mieszane uczucia. Z każdą przeczytaną stroną zmieniałam zdanie i upewniałam się, że to lektura bardzo wartościowa. I że powinien przeczytać ją każdy nastolatek, bo postawa Krystiana może być inspiracją dla jego rówieśników. A i dla rodziców będzie to interesująca lektura.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Gotowi na zabawę w biznes startup

Gotowi na zabawę w biznes? Startup!

Krystian Gontarek, Krzysztof Gontarek
WN PWN, 2017

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz