„Smok, księżniczka i stary kałamarz” – recenzja książki

Baśnie to gatunek ponadczasowy. Każdy, bez specjalnych trudności, potrafiłby streścić fabułę przynajmniej jednej z nich. Wielu rodziców na pierwszą lekturę swoich dzieci wybiera właśnie baśń. Najczęściej są to te historie, które sami pamiętają ze swojego dzieciństwa. Jeśli jednak przyjrzeć się półkom w księgarniach i bibliotekach, okazuje się, że i dziś, w XXI wieku, można znaleźć baśń, której się do tej pory nie znało.

Opowieść napisana przez Marcina Brykczyńskiego to z jednej strony powrót do czasów dzieciństwa, kiedy moja wyobraźnia karmiona była baśniami, z drugiej zaś interesująca, nowa i twórcza interpretacja dobrze znanych motywów. Na początek smok. Tę bestię znamy z najpopularniejszej polskiej legendy, pojawia się również w wielu baśniach. Ten również sieje postrach w całym królestwie, żaden rycerz nie może dać mu rady. Czas nagli, bo smok zaczyna zagrażać siedmiu córkom króla. Każda z pięknych, złotowłosych panien wylewa morze łez, niestety, nie ma obok nich choćby jednego śmiałka, który stawiłby czoła bestii. Aż do dnia, w którym chęć walki ze smokiem wyraża Jaś.

„Jaś wyrośnięty był i silny,
niejeden mijał go ze strachem,
w nauce może niezbyt pilny,
zwany był czasem Groźnym Jachem.”

I to on, Groźny Jach, uzbrojony w miecz, udaje się do smoczej pieczary. Jednak kiedy wyciąga miecz, staje się coś, czego nikt nie mógł się spodziewać. Groźny dotąd smok, zmienia się w… „cud-księżniczkę z baśni”! Jak to możliwe? Co to za magia? Jaś nie wie, jest kompletnie zaskoczony i nie potrafi wydusić z siebie ani słowa. Piękna księżniczka spieszy jednak wyjaśnić to, co się stało. Sprawa okazuje się wyjątkowo skomplikowana, ale istnieje duża szansa, że już niedługo wszystko się rozwiąże i w królestwie znowu zapanuje radość i spokój…

„Smok, księżniczka i stary kałamarz” to piękna, wierszowana baśń z bardzo mądrym przesłaniem. Można powiedzieć, że ta baśń czyta się sama. Tekst jest bardzo rytmiczny, szybko wpada w ucho, doskonale czyta się go na głos. To będzie wspaniała lektura przed snem, na pewno wprowadzi małych czytelników w baśniowy nastrój i sprawi, że w krainie snu czekać na nich będą piękne i równie baśniowe przygody. Ta książka to jednak nie tylko fantastyczna, współczesna baśń, to tom pełen znakomitych, malarskich ilustracji autorstwa Krystyny Michałowskiej. Nie brakuje w nich kolorów, a przy tym są bardzo subtelne i po prostu zachwycają. To ilustracje w starym, dobrym stylu, podobne zdobiły książki w czasach mojego dzieciństwa. Miło, że nadal ukazują się podobne. W końcu to ilustracje są pierwszą rzeczą, na jaką zwracają uwagę dzieci. Książka ukazała się w serii „Poduszkowiec” i do tego będzie najlepsza, do czytania z głową przy poduszce, w deszczowy dzień, w zimowy wieczór. Opowieść Marcina Brykczyńskiego uspokoi, wyciszy i pozwoli przenieść się w świat marzeń.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

smok księżniczka i kałamarz

Smok, księżniczka i stary kałamarz

Marcin Brykczyński
il. Krystyna Michałowska
wyd. Literatura, 2017
wiek: 5+
Patronat Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz