„Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz” – recenzja książki

Biografie to niezwykle popularny gatunek literacki. Tych adresowanych do dorosłych nie brakuje, coraz częściej pojawiają się również takie, które pisane są z myślą o znacznie młodszych czytelnikach. Czasem, czytając książkę o życiu znanego człowieka, dzieci zazdroszczą mu przygód i marzą, żeby choć przez chwilę również stać się jej uczestnikami. Jak przekonuje książka Jakuba Skworza, z takimi marzeniami lepiej uważać.

Może spotkać czytelników los Oli i Eryka, sympatycznego rodzeństwa, które spędzało wakacje u dziadków. Babcia i dziadek nie zabraniali dzieciom niczego, mogły korzystać ze wszystkich uroków ich domu, z wyjątkiem jednego pomieszczenia. Ola i Eryk mieli nie zbliżać się do gabinetu dziadka. Zakaz dość dziwny, bo gabinet dziadka wypełniały książki, a przecież tyle się mówi, że dzieci nie chcą czytać… W końcu, jak łatwo się domyślić, dzieci postanowiły sprawdzić, co takiego kryje się w tym pomieszczeniu. Nawet się nie spodziewali, co ich za chwilę spotka. Okazało się, że książki w gabinecie dziadka są wyjątkowo wciągające. Nie trzeba ich nawet czytać, wystarczy wziąć do ręki i… w mgnieniu oka przenieść się do czasów opisanych w książkach. Rodzeństwo oczywiście o tej właściwości dziadkowych książek nie wiedziało, a pierwszą książka, którą wzięli w ręce, była opowieścią o Adamie Mickiewiczu. Dzieci trafiły do Nowogródka, gdzie zobaczyły małego Adama w jego rodzinnym domu. Z zainteresowaniem i niepokojem przyglądały się temu, co się dzieje, ale jednocześnie zastanawiały się, jak udało im się tam dostać i, co zrobić, żeby wrócić do domu. Na szczęście z opresji uratował ich dziadek. Razem wrócili do współczesności i gabinetu dziadka. Tam senior rodu opowiedział im o niezwykłych właściwościach książek, które ma w swojej bibliotece. Zaproponował również kolejną podróż, którą tym razem odbędą już we troje. Tak rozpoczyna się wielka przygoda i liczne podróże w czasie. Dzieci razem z dziadkiem będą śledzić całe życie jednego z najwybitniejszych polskich poetów. Będą przyglądać się z bliska jego pierwszym chwilom na studiach. Będą obserwować, jak rodziło się w jego sercu uczucie do Maryli Wereszczakówny. Przyjrzą się przymusowemu wyjazdowi z Wilna. Emocji będzie sporo. Nie zabraknie wydarzeń mrożących krew w żyłach. Każdą podróż w czasie omówią potem z dziadkiem, który wyjaśni im zawiłości społeczne i historyczne.

Razem z Olą i Erykiem życie Adama Mickiewicza będą poznawać czytelnicy. Myślę, że to doskonały sposób na zachęcenie dzieci do poznawania biografii znanych ludzi. Oprócz informacji o życiu opisywanej postaci, czytelnicy otrzymują również interesujący komentarz włożony w usta dziadka. Z niego dowiadują się o kolejnych interesujących rzeczach. Bohaterowie książki zadają dziadkowi mnóstwo pytań, na które on bardzo cierpliwie odpowiada i tłumaczy wszystkie trudne sprawy.

Książka „Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz” naprawdę wciąga. Można pozazdrościć Oli i Erykowi niezwykłej przygody, w której uczestniczyli. Z drugiej strony, czytelnicy również biorą w niej udział. Czytają, zachwycają się i poznają nie tylko życie Adama Mickiewicza, ale również czasy, w których żył. Dowiadują się o zaborach, o tajnych stowarzyszeniach tworzonych przez studentów. Poznają zwyczaje obowiązujące w dziewiętnastowiecznym społeczeństwie. I ani przez chwilę się nie nudzą, bo lektura jest tak wciągająca i interesująca, że o nudzie nie może tu być mowy.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Adaś Mickiewicz łobuz i mistrz

Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz

Jakub Stworz
ilustracje Jaga Słowińska
Zysk i S-ka, 2017
wiek: 8+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz