„Księżniczka Detektyw. Góra czarnoksiężnika Assa Tarassa” – recenzja książki

Każdy człowiek, bez względu na wiek, zapytany o to, czym zajmują się księżniczki odpowiedziałby podobnie – bo te kruche, eleganckie istoty powinny całymi dniami czesać swoje długie włosy, popijać herbatę z eleganckich filiżanek albo podziwiać rosnące w ich ogrodach kwiaty. To zajęcia dla księżniczek najodpowiedniejsze i nie mogą one zajmować się niczym innym. Są jednak księżniczki, które od bycia damą, wolą bardziej emocjonujące zajęcia.

Jedną z nich jest Księżniczka Detektyw – główna bohaterka książki Tomasza Minkiewicza. Dziewczynka zamiast nudzić się na zajęciach z dworskiej etykiety wolała zostać detektywem. A zamiast jazdy konnej wybrała jazdę na smoku. Ta oryginalna panienka nie tylko sama zajmowała się rozwiązywaniem tajemniczych spraw, ale również założyła Stowarzyszenie Księżniczek Detektywów. Mimo młodego wieku i niewielkiego wzrostu, z zagadkami detektywistycznymi dziewczynka radziła sobie świetnie. To zapewne zasługa bystrego umysłu, który pomagał księżniczce łączyć fakty i patrzeć podejrzliwie na różnych ludzi. Dzięki temu Księżniczka Detektyw rozwikłała kilka tajemniczych spraw, a przed nią kolejna. Kiedy ją poznajemy właśnie rozpoczyna kolejne śledztwo. Pomocy potrzebuje Królestwo Serce, które zaczęło znikać. Dziewczynka szybko odkrywa, że odpowiedzialne za to jest tajemnicze lusterko, które pocztą otrzymała Królowa Serc. Pierwsze kroki Księżniczka kieruje do Królestwa Elfów, bo w tych okolicach to elfy dostarczają pocztę. Co więcej elf, który przyniósł Królowej Serc, owinięte w niebieski papier, przedziwne lusterko, miał ich w torbie znacznie więcej. Trzeba więc się spieszyć, żeby wkrótce nie było konieczne ratowanie większej ilości państw. Przed Księżniczką Detektyw niełatwe zadanie, będzie musiała wykazać się sporą odwagą i niezwykłą bystrością umysłu, ponieważ osoba, która zaczarowała lusterka to… Nie, oczywiście, że tego nie zdradzę!

„Księżniczka Detektyw” to doskonale wpisuje się w obecne trendy. Coraz więcej mówi się o tym, że dziewczynki mogą zostać kimkolwiek chcą. Że płeć w żaden sposób nie powinna determinować ich marzeń i dążeń. W przypadku tej książki problemem mogłyby być marzenia nieadekwatne nie tylko do płci, ale również pozycji społecznej. Ale zarówno Księżniczka Detektyw, jak i jej rodzice zdają się tym nie przejmować. Co więcej wieść o niej dociera poza granice państwa, więc pojawia się wszędzie tam, gdzie potrzebna jest pomoc.

Czytelników czeka bardzo emocjonująca literacka podróż. Zagadki będą się mnożyć, a do rozwiązania ciągle będzie daleko. Nie ma jednak mowy o nużącej lekturze, bo tę książkę czyta się jednym tchem. Jestem przekonana, że w zawrotnym tempie pochłoną ją zarówno dzieci, którym przeczytają tę książkę rodzice, jak i te, które spróbują zmierzyć się z nią samodzielnie. Spore litery, wciągająca historia i duża ilość ilustracji zdecydowanie to ułatwiają. A jeśli już o ilustracjach mowa, to warto dodać, że jest to jedna z najlepiej zilustrowanych książek detektywistycznych dla dzieci. Trochę baśniowe, nieco zadziorne, bardziej i mniej kolorowe. Bardzo różnorodne i niezwykle zabawne. Doskonale uzupełniają tę historię i sprawiają, że książkę czyta się jeszcze lepiej.

Magda Kwiatkowska – Gadzińska

Ocena 5

Księzniczka_Detektyw_okladka_72dpi (002) (002)

„Księżniczka Detektyw. Góra czarnoksiężnika Assa Tarassa”

Tomasz Mickiewicz

Alegoria, 2017

Patronat Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz