„Frymuśne obrazki. Ilustracja współczesna dla małych i dużych” – recenzja książki

Dawno, dawno temu, kiedy rozpoczynałam po raz drugi swoją przygodę z książkami dla dzieci patrzyłam z zazdrością na literaturę dla najmłodszych, ukazującą się w innych krajach. Wydawało mi się, że są ładniej wydane, lepiej zilustrowane i ciekawsze od tych dostępnych w polskich księgarniach. Dziś uważam, że te wydawane w Polsce książki są wzorem do naśladowania.

Mamy doskonałych ilustratorów. Dzięki ich pracom książki zyskują nowy, jeszcze bardziej magiczny wymiar. Książki te można nie tylko z ogromną przyjemnością czytać, ale również oglądać – ta ostatnia możliwość jest szczególnie istotna dla dzieci, które nie znają jeszcze liter. Nie potrafią one czytać, ale mogą je oglądać i się nimi zachwycać, bo ilustratorów mamy naprawdę znakomitych.

Udowadnia to książka „Frymuśne obrazki” wydana przez poznańską Galerię Miejską Arsenał. Próżno szukać w niej słów, są za to ilustracje. Do książki trafiły prace sześciu polskich ilustratorów. W tym gronie znaleźli się Emilia Dziubak, Gosia Herba, Jaga Słowińska, Katarzyna Bajerowicz, Marcelina Jarnuszkiewicz i Otecki (Wojciech Kołacz). Wszyscy artyści sami wybrali prace, które trafiły na strony i jak czytamy we wstępie „są to dzieła ważne dla ich autorów, im bliskie, czasem przełomowe dla ich twórczości. Wszystkie zostały przygotowane  z niezwykłą pieczołowitością i ogromnym zamiłowaniem do własnej pracy”. Ci, którzy wezmą tę książkę do ręki mogą poczuć się jak w pracowni artysty albo w galerii sztuki. Widzą to, co ilustratorzy postanowili zaprezentować światu. Emilia Dziubak pokazuje owady, owoce, piękne filiżanki. Gosia Herba porywa widzów do świata, w którym ludzie mogą jeździć na tygrysach. Czarno-białe Ilustracje Marceliny Jarnuszkiewicz zachwycają prostotą i dbałością o każdy, nawet najdrobniejszy szczegół. Z kolei Jaga Słowińska pokazuje świat pełen kolorów i niezwykłych zwierzęcych bohaterów. Absolutnie wyjątkowe i zachwycające są malarskie dzieła Wojciecha Kołacza. Katarzyna Bajerowicz zaprezentowała prace, których bohaterką jest mała, dzielna myszka. W każdej z tych ilustracji kryje się inna historia. Oglądając je można snuć piękne, baśniowe opowieści. To doskonałe ćwiczenie dla wyobraźni, a jednocześnie cudowna uczta dla oczu!

Okładka książki jest bardzo prosta, a jednocześnie zachwycająca i przykuwająca uwagę. Doskonale pasuje do tego, co znalazło się w środku, bo wewnątrz kryje się prawdziwe piękno. Słownik języka polskiego definiuje słowo „frymuśny” jako wymyślny, fantazyjny. Takie właśnie są wszystkie ilustracje, które znalazły się w tym tytule. Każdy z nich jest wyjątkowy. Na wszystkie patrzy się z przyjemnością. Ci, którzy wybierając tę książkę zwracają uwagę na ilustracje będą tym zbiorem zachwyceni. Ci, którzy chcą o polskiej ilustracji dowiedzieć się czegoś więcej, również znajdą tu coś dla siebie, ponieważ książka poszerza horyzonty i zachwyca jednocześnie.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska

Ocena 5

frymusne

„Frymuśne obrazki. Ilustracja współczesna dla małych i dużych”

Galeria Miejska Arsenał, 2017

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz