„Kto wypuścił bogów?” – recenzja książki

W każdej klasie znajdą się uczniowie, którzy są częstymi bywalcami gabinetu dyrektora. Elliot był właśnie jednym z nich. Dlatego też nie zdziwiło go, kiedy w pewien piątek trafił tam po raz kolejny. Zdziwienie mogło wywołać jedynie to, że tym razem został do niego odesłany nieco później niż zwykle.

Tym razem do dyrektora wysłał Elliota nauczyciel historii. Dyrektor starał się być bardzo miły i wyrozumiały. Pozwolił uczniowi mówić do siebie po imieniu i koniecznie chciał się dowiedzieć, co złego dzieje się w życiu chłopca, skoro temu zdarzyło się zasnąć na lekcji! Dyrektor podejrzewa, że uczeń ma jakieś problemy, ale Elliot nie ma ochoty dzielić się z mężczyzną swoimi domowymi kłopotami. A tych ma niestety sporo, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że ma dopiero dwanaście lat. Wszystkie związane są z mama Elliota, która choruje. Od jakiegoś czasu ciągle coś gubi, myli fakty, zapomina nazwiska dobrze znanych jej osób. Prawdę o tym, co jej naprawdę jest, chłopiec ukrywa przed wszystkimi, od wścibskich sąsiadek przez nauczycieli aż po dyrektora szkoły. Choć ci ostatni pewnie zrobiliby wszystko, żeby mu pomóc. Niestety Elliot postanawia poradzić sobie sam.

Niestety, kiedy wraca do domu, okazuje się, że mama zniknęła! Nie była to co prawda pierwsza tego typu sytuacja, ale jak zwykle sprawiła, że Elliot martwił się jeszcze bardziej.

Tymczasem w jego życiu wkrótce wydarzy się coś jeszcze. Wkroczy w nie Panna. Rada Zodiakalna poszukiwała śmiałka, który dostarczy porcję ambrozji nieśmiertelnemu więźniowi na Ziemi. Nikt nie chciał się podjąć tego zdania, a prowadząca spotkanie Ryba uparcie ignorowała zgłaszającą się Pannę. Panna podjęła więc odważną decyzję i postanowiła opuścić swój dotychczasowy dom… Wtedy właśnie jej droga połączy się z drogą Elliota. Bo chłopiec po odnalezieniu mamy zacznie wpatrywać się w okno i analizować swoje problemy, a wtedy tuż obok jego domu rozlegnie się dziwny, ale dość głośny dźwięk! To Panna trafiła na ziemię… Chce odnaleźć więźnia numer czterdzieści dwa, a potem wrócić do Elizjum. Czy Elliot pomoże jej wypełnić misję? Czy Panna czymś mu się zrewanżuje? Odpowiedzi na te pytania należy szukać w książce.

„Kto wypuścił bogów” to bardzo interesująca i oryginalna opowieść dla młodych czytelników. Tematyka na pewno nie jest łatwa, ale warto się z nią zmierzyć. Elliot ma spore kłopoty, sam jest dość niesfornym dwunastolatkiem, ale opowieść o jego życiu to nie tylko problemy związane z chorobą mamy, ale również mnóstwo humoru i nieprzewidywalnych sytuacji. To wszystko oczywiście dzięki Pannie i misji, którą ta chce wykonać. Opowieść o Elliocie i Pannie wspaniale łączy w sobie współczesną historię z historią mitologicznych bogów. Z tego powodu spodoba się zarówno miłośnikom książek obyczajowych, jak i fanom historii. Dlatego również przypadnie do gustu nie tylko dzieciom, ale i ich rodzicom. Wszystkim, którzy lubią dobrze napisane książki, które bawią, uczą i skłaniają do refleksji!

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

kto wpuścił bogów

Kto wypuścił bogów?

Maz Evans
przeł. Natalia Wiśniewska
Wydawnictwo Literackie, 2018
wiek: 9+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz