Recenzja słuchowiska „Zwierzątka z Polany”

Pierwszy raz włączyłam płytę moim przedszkolakom w zamian za bajkę czytaną po obiedzie. Niestety, okazało się, że tak duża grupa nie doceniła walorów słuchowiska. Kiedy przesłuchałam płytę ponownie w domu, w ciszy i samotności, zorientowałam się dlaczego. To nie jest płyta do słuchania w szerokim gronie, w dużej przedszkolnej sali. To literacka uczta dla wybrednego słuchacza, który się skupi, wsłucha i poczuje klimat poruszanego tematu, to intymne sam na sam z wartościową literaturą.

Na leśnej polanie jej mieszkańcy toczą filozoficzne rozmowy. Spotykamy jeża obrażanego przez zarozumiałą Królową Elfów, nazywanego przez nią, kłującą pokraką i niezdarą. Jest żmija czująca się pewnie wśród leśnych zwierząt, a dzikie kaczki przekonane o swej wyjątkowości przekomarzają się nad rzeką na temat największych radości ich życia. Elf spotyka lisa, od którego dowiaduje się, że ów „zabija, żeby żyć” i nie bardzo wierzy w dobroć ludzi. Zarozumiała wiewiórka, obrażająca wszystkich dookoła, szukająca orzeszków na śniadanie, rozmawia ze skowronkiem „cudownym dzwonkiem porannych radości”, który przypadkowo wylądował na „jej polanie”. Jest też żalący się na bezduszność człowieka chrabąszcz, który myli Elfa z aniołem. I wreszcie jest Elf zauroczony światłem słońca, gdy podgląda zakochaną parę siedzącą na polanie. To od zakochanych bije szczęście i miłość, które świecą tak pięknie, że aż niewyobrażalnie. Niestety Elf nie potrafi doświadczyć tych uczuć. Nie wie co to szczęście i miłość. Tęskni za Światłem Miłości, tak jak zresztą wszyscy ludzie. Elf spotyka się w tej sprawie z Królową Elfów.

„Zwierzątka z Polany” to słuchowisko, przemycające wartości i życiowe wzorce, godne naśladowania. Dwa skrzaty tłumaczą na „ludzką mowę to co same słyszały i widziały”. Zwierzęta rozmawiają o przyziemnych i okrutnych rzeczach, i nawzajem otwierają sobie oczy na to, co w życiu najcenniejsze. Mnóstwo w tym słuchowisku „złotych myśli” i to zarówno mówionych, jak i wyśpiewanych.

W skład płyty wchodzi słuchowisko przetykane muzyką i piosenkami. Ponad 30 minut opowieści włożonej w usta (a raczej pyski i dzioby) zwierzaków z leśnej polany, po to, by uświadomić słuchaczowi, jak ważne są uczucia, szacunek do drugiej osoby i umiłowanie przyrody. Na wyobraźnię słuchacza niezwykle działa sposób operowania głosem przez aktorów, wcielających się w postaci występujące w opowieści. Głosy są poważne i śmieszne, wesołe i nostalgiczne – co powoduje, że budują klimat i przyciągają uwagę.

Oprócz opowieści z leśnej polany na płycie znajdują się jeszcze osobno piosenki ze spektaklu oraz bonus w postaci fragmentu audiobooka o małpie Titu.

Słuchowisko powstało na kanwie spektaklu Teatru Dobrego Serca z Warszawy, a  reżyserem jest Jerzy Latos, znany z projektów podobnych w klimacie słuchowisk, między innymi recenzowanego na łamach Qlturki.pl „Baśniowego pokoiku”. Płytę rekomendują portale religijne oraz edukacyjne, które tym samym gwarantują wartościowe doznania. Jedyne zastrzeżenie mam do wieku słuchacza zasugerowanego na pudełku płyty. Moim zdaniem to słuchowisko dla trochę starszych dzieci niż 4-latki.

Polecam, do słuchania zarówno dla małych, jak i dużych, chociaż pewnie ci pierwsi dogłębniej „dostrzegą” niezwykłych bohaterów słuchowiska, bo przecież „ludzie rzadko widują Elfy, najczęściej widują je dzieci”.

Iwona Pietrucha

Ocena 5

polana1

Tytuł: „Zwierzątka z Polany”

Autor: Jerzy Latos

Wydawnictwo Warto

Sugerowany wiek 4+

 

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz