„Nowe przygody pandy” – recenzja książki

Jon J. Muth uwielbia pandy. To już kolejna książka autora o tym sympatycznym zwierzaku. Książka niezwykła i wcale nieprosta w interpretacji.

Tym razem Tafla oczekuje na dworcu kolejowym na swojego bratanka, a kiedy Koo wreszcie przyjeżdża, wujek wprowadza go w swój świat, poznaje z przyjaciółmi. Któregoś dnia Tafla zabiera małego niedźwiadka do ciężko chorej sąsiadki, pani Whitaker. Zgorzkniała i złośliwa w wyniku choroby kobieta co rusz sprawia bohaterom jakieś słowne przykrości. Panda nie odpuszcza, swoją opiekuńczością i troską sprawia, że sąsiadce wracają siły witalne, czuje się potrzebna i szybko zyskuje sobie nowych przyjaciół. Michaela nauczy ortografii, upiecze dla wszystkich pyszną szarlotkę z jabłek nazbieranych przez Karla. Staje się miła i radosna. Między bohaterami tworzą się więzy. Zawiązują je sympatyczne gesty, słowa, chęć bycia potrzebnym drugiemu człowiekowi.

To magiczna opowieść o tym, że nikt z nas nie chce być samotny, że trzeba się rozglądać dokoła, bo być może obok żyje ktoś, kto potrzebuje naszego wsparcia. Wszystkich nas łączą więzy, nigdy nie wiemy, kiedy i w jakim momencie życia będziemy potrzebować drugiego człowieka. Dlatego musimy je bezustannie pielęgnować.

Jon J. Muth wplata w opowieść japońskie haiku. To krótkie wiersze, które tworzą 3 grupy sylab: pierwsza linijka składa się z 5 sylab, druga – 7 i trzecia – 5. W sumie 17 sylab, których celem jest oddanie konkretnych myśli przy jak najmniejszej liczbie słów. Charakterystyczny w książce jest również jednorazowy kubek, z którego pije Koo. To symboliczny kubek, który, mimo że przecież zwykły, utożsamia rzeczy niezwykłe. W tym przypadku ma być wspomnieniem wspólnego czasu, jaki spędzają ze sobą Tafla i jego bratanek. To przecież również swoisty rodzaj więzi, kubek łączy i przywołuje wspomnienia.

Książki Jona J. Mutha są bardzo intrygujące, poruszają niezwykle ważne tematy, dotykają mądrości buddyjskiej filozofii zen. Dodatkowo autor bawi się słowami, co zresztą wyjaśnia w „słowie od autora”. Zresztą gdyby nie to słowo, trudno byłoby zrozumieć przesłanie tej pięknej bajki.

„Nowe przygody pandy” są przepięknie wydane przez Wydawnictwo Debit. Duży format książki zachwyca okładką i cudnej urody szatą graficzną. Autor opowieści jest równocześnie ilustratorem, wielokrotnie nagradzanym również za swoje ilustracje. Jego prace w tej książce można oglądać bez końca, jak małe dzieła sztuki. Ta książka to artystyczna perełka dla najmłodszych.

Polecam tę literacko-plastyczną ucztę dla ducha. Czytajmy dzieciom mądre i piękne książki.

Iwona Pietrucha
Ocena 5

Nowe przygody pandy

Nowe przygody pandy

Jon J Muth
il. David saylor
przeł. Katarzyna Procner-Chlebowska
wyd. Debit, 2018
wiek 4+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz