„Misia i jej mali pacjenci. Milusi uciekinier” – recenzja książki

Misię i jej literacką mamę – Anielę Cholewińską-Szkolik, znają już miłośnicy dziecięcej literatury. Ostatnio seria wzbogaciła się o czwartą książkę – „Milusi uciekinier”. Jacy pacjenci tym razem odwiedzą mała polską doktor Dolittle?

Tym razem akcja trzech wyjątkowych opowiadań rozgrywa się w zimie. Zbliżają się ferie. Grześ wyjeżdża i nie może zabrać ze sobą swojego małego przyjaciela. Misia marzy o opiece nad Śnieżkiem, niezwykle sympatycznym króliczkiem. Czy mama zgodzi się na kolejne obowiązki? Co przytrafi się małemu ciekawskiemu zwierzątku? I co wspólnego ma z tym orgiami, japońska sztuka składania papieru?

Misia po przygodzie ze Śnieżkiem jest chora i musi pozostać kilka dni w łóżku. Mała pani weterynarz nawet wtedy nie próżnuje i rozwija swoje zainteresowania, czytając książki o amazońskiej dżungli. Literackie podróże przerywa Popik, powiadamiając swoja panią o nieszczęściu małego ptaka za oknem. Niestety chora dziewczynka nie może wyjść na podwórko. Kto pomoże Misi w ratowaniu gila, który złamał skrzydło? Co wydarzy się w szkolnym karmniku?

Zima powoli dobiega końca, choć na dworze jeszcze niezbyt ciepło i ponuro. Misia z przyjaciółką zajmują się tworzeniem Poradnika Młodego Weterynarza. W pewnym momencie bohaterki postanawiają wybrać się do lasu i poszukać śladów zwierząt. Ślady znajdują, i owszem, ale jak to zwykle w tej serii bywa, znajdują również chore zwierzątko. Dlaczego dziewczynka postanawia stworzyć Poradnik Młodego Weterynarza? W jaki sposób Misia z Ewcią ratują słabnącą sarenkę? Czym nakarmią małe stadko zwierzątek?

W tej książce jest wszystko, co w całej serii – wierny przyjaciel Popik, dziadek Tadzio, który jest weterynarzem i po którym dziewczynka odziedziczyła zdolności, Lipowa Klinika i umiejętność porozumiewania się dziewczynki ze zwierzakami. Jest również piękna szata graficzna, bajeczne ilustracje stworzone przez Agnieszkę Filipowską. To rozpoznawalna i posiadająca coraz więcej wielbicieli seria mądrych książeczek.

„Misia i jej mali pacjenci. Milusi uciekinier” to niby tylko trzy opowiadania, literacka fikcja, jednak czytelnik dowie się z kart książki wielu ciekawostek o zwierzętach, ich zwyczajach, sposobach odżywiania. Dlaczego ptakom nie wolno podawać chleba? Czym karmić sarny? Jak przenieść gila z uszkodzonym skrzydłem, by nie pokiereszował się jeszcze bardziej?

Serią przez siebie stworzoną Aniela Cholewińska-Szkolik afirmuje swoją wielką miłość do zwierząt, dzieli się posiadaną o nich wiedzą, uczy małego czytelnika miłości do braci mniejszych, empatii i szacunku. Te książki stworzone są z takim uczuciem, że nie sposób przejść obok nich obojętnie.

Wydawnictwo Zielona Sowa dołożyło do tego „literackiego oczarowania” swoją przysłowiową cegiełkę, wydając serię bardzo estetycznie, dbając o każdy szczegół. Jest porządnie, kolorowo i bardzo interesująco. To przykład książki, którą warto polecić młodemu, wybrednemu czytelnikowi. Czegóż chcieć więcej?

Iwona Pietrucha
ocena 5

misia3

Misia i jej mali pacjenci. Milusi uciekinier

Aniela Cholewińska-Szkolik
il. Agnieszka Filipowska
wyd. Zielona Sowa, 2018
wiek 4+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz