„Papiernik, czyli skąd się biorą opowieści” – recenzja książki

Nad pewnymi kwestiami nie zastanawiamy się na co dzień, traktując je jako coś oczywistego, a nawet banalnego. Bo przecież wiele umiejętności towarzyszy nam „od zawsze”, pewne czynności wykonywane są nierzadko mechanicznie, bez namysłu. A szkoda, bo jedną z tych wspaniałych czynności jest mówienie. Często, nie zastanawiając się nawet, zdarza nam się wyrażać niechlujnie, a wszelkiego rodzaju gawędy i opowiastki odsuwać na dalszy plan. Traktując język jako suche narzędzie komunikacyjne, pozbawiamy wyrazy wszelkiego smaku, a co za tym idzie – pozbawiamy siebie radości poznawania. Pochylając się nad książką o Papierniku Rocha Urbaniaka, wkroczyć można w inny świat, w którym snucie opowieści staje się sensem życia, a figura opowiadacza zyskuje nową jakość.

Książka Urbaniaka to zbiór współczesnych baśni, połączonych postacią Papiernika – zbieracza historii przynoszonych przez papierowe ptaki. Papiernik wypuszcza je co noc, a po ich powrocie wysłuchuje kolejnych opowieści. Niektóre z nich są już znane, zaś niektóre to prawdziwe skarby. Papiernik wprowadza czytelnika do niezwykłego świata, pełnego fantastycznych stworzeń i postaci obdarzonych ogromną wyobraźnią. Roch Urbaniak tworzy zbiór oryginalnych tekstów, gdzie historie (choć opierające się, rzecz jasna, na znanych baśniowych schematach) zostały opowiedziane na nowo. Teksty napisano współczesnym, przystępnym dla młodego czytelnika językiem, niepozbawionym jednak gawędziarskiego uroku. I tak poznajemy opowieści o twierdzy jaskółek, złotej rybce czy pasterzach chmur (moją ulubioną chyba baśnią jest historia kamiennych żeglarzy).

Kwestią, którą powinno się przywołać już we wstępie (a pozostawioną przeze mnie „na deser”), jest strona wizualna książki. Roch Urbaniak, młody krakowski artysta, malarz, absolwent Akademii Sztuk Pięknych, stworzył dzieło natychmiast zwracające uwagę przepiękną grafiką. Obrazy towarzyszące kolejnym kartkom tekstu nie są jedynie dopełnieniem opowieści, tak jak baśnie pisane, nie są jedynie dopełnieniem ilustracji. Mamy tu do czynienia bowiem z piękną całością splatających się historii słowa i obrazu – warto dodać, że obrazu nietuzinkowego, wymagającego wrażliwości i działającego na wyobraźnię.

„Papiernik” z całą pewnością wyróżnia się wśród książkowych propozycji nie tylko dla młodych czytelników. Przedstawione wartości, piękne ilustracje oraz interesująca narracja składają się na uniwersalny zbiór baśni dla osób w każdym wieku. Na koniec pozostaje mi tylko zachęcić do lektury słowami Papiernika: „Czymże jest złoty metal w porównaniu z opowieściami?”.

Anna Szumiec
ocena: 5

Papiernik

Papiernik, czyli skąd się biorą opowieści

Roch Urbaniak
Wydawnictwo TADAM Warszawa 2018
Wiek: 8+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz