Najnajowa podróż ze smakiem – recenzja spektaklu „Mała wielka podróż”

Teatralna Karuzela ósmy raz wirowała w Łodzi. Znalazło się na niej miejsce dla młodzieży, dzieci oraz najnajmłodszych w towarzystwie bliskich im dorosłych. W tym roku międzynarodowy festiwal przebiegał pod hasłem „Dusza w troki” i obracał się wokół tematu podróży. Ta dla najnajów okazała się wyjątkowa. Dla wielu z nich była to pierwsza wyprawa do teatru. Dla twórców także stanowiła nadzwyczajną eskapadę.

Reżyserka Alicja Morawska-Rubczak i scenografka Barbara Małecka wyjechały do Norwegii, żeby pierwszy raz we współpracy z Open Window Theatre Bergen oraz Teatrem Narodowym w Bergen zrealizować spektakl. Powstała „Mała wielka podróż”. Tytuł zadziałał jak dobra wróżba i artyści wyruszyli z przedstawieniem w trasę.

Publiczność w foyer Teatru „Pinokio” przywitał uśmiechnięty pilot-mechanik i serdecznie zaprosił do swojego warsztatu. Tak ośmielone maluszki bez obaw wchodziły do sali, w której panował półmrok. Ze spokojem zajmowały miejsca na okrągłych poduszkach w steampunkowy wzór. Przed nimi znajdował się wycinankowy obiekt. Trochę przypominał drzewo, trochę maszynę. Spuszczone gałęzie-ramiona zdobiły kółka, zębatki, trybiki. Obok leżało klika kul. Na horyzoncie świecił księżyc.

Pilot nic nie mówił, tylko dokręcał śrubki w tajemniczym wynalazku. Widzów zaczął prowadzić dźwięk. Każde stuknięcie w metalową nakładkę wywoływało pogłos. Po chwili muzyka elektroniczna płynnie przeszła w dźwięki fortepianu. Zamieniła się w przyjemne tło. Ponownie rozległo się pukanie, ale tym razem mniej ostre.

mała wielka podroz_1

Na scenie pojawił się lalkowy ptak – kiwi. Maluszki zareagowały ogromnym entuzjazmem. Szkoda, że tak rzadko lalki wykorzystywane są w teatrze dla najnajów. Dominika Minkacz-Sira świetnie sprawdziła się w podwójnej roli – aktorki odgrywającej rolę pilota i jednocześnie animatorki, która sugestywnie oddała emocje ptasiego bohatera. Ciekawie rozegrane zostały sceny rozmów między postaciami. Nieśmiały kiwi szeptał do ucha pilotowi, a on odpowiadał na głos tak, żeby widzowie mogli domyśleć się, czego dotyczy dialog. Ładna była sekwencja, w której ptak zademonstrował strach chowając się pod pachą lotnika. Dzieci obserwowały całą gamę emocji nielota: radość, ciekawość, smutek, lęk, tęsknotę. Spektakl wyróżniło to, że niewiele w nim zabawy, więcej eksploracji. Sztuka nie była wyłącznie ładną bajką o ptaku, który chciałby dotrzeć na księżyc, ale boi się, bo nie potrafi latać.

Artyści bazowali na abstrakcjach. Starali się nakłonić widzów do odczytania własnej historii przez unikanie jednoznacznych skojarzeń i aktywizację ich wyobraźni silnym oddziaływaniem na wszystkie zmysły. Kiwi przyglądał się, dotykał, rozłupywał kule. Popychał je lub ich zawartość w kierunku dzieci i zachęcał, by również chwyciły włochaty oraz futrzasty materiał, potrząsnęły dzwoneczkiem i posłuchały dźwięku, a nawet zasmakowały zdrowych łakoci. Wszystkie elementy na scenie łączył kształt, ale chwila bliższego kontaktu z nimi wystarczyła, aby dostrzec różnice wielkości, koloru, faktury. Jedna z kul świeciła niczym gwiazdozbiór. W sferze-dziupli mieszkała ptasia rodzina.

Swoisty rodzaj narracji tworzyły głosy dzieci docierające spoza sceny – dzieliły się spostrzeżeniami, komentowały, snuły domysły. Zabieg ten ułatwił najnajom swobodne odnalezienie się w spektaklu, podążanie od przedmiotu do przedmiotu, od sytuacji do myśli. Wypowiedzi nie ośmieliły jednak uczestników zdarzenia do głośnej wymiany wrażeń. Na widowni dyskusję zastąpiło skupienie. Wiązało się to z wiekiem odbiorców. W prezentacji w Teatrze „Pinokio” brali udział głównie najnajmłodsi z najnajmłodszych.

Pięknym dopełnieniem wiru skojarzeń okazał się finał spektaklu. Drzewo-maszyna, na którym zawisły zbadane przez nielota i maluszki kule, zaczęło się kręcić. Kosmos i Teatralna Karuzela stały się jednością. Tylko w Łodzi było to możliwe.

Maria Maczuga / fb Maria Maczuga teatralnie
(fot. HaWa)

mała wielka podroz

Mała wielka podróż (Open Window Theatre Bergen i Teatr Narodowy w Bergen)

Reżyseria: Alicja Morawska-Rubczak
Scenografia, kostium: Barbara Małecka
Muzyka: Jostein Avdem Fretland
Obsada, animacja lalek: Dominika Minkacz-Sira
Światło, dźwięk: Jon Erik Sira
Produkcja: Dominika Minkacz-Sira, Ingrid Saltvik Faanes
Wykonanie lalki: Grzegorz Fijałkowski
Grafika i ilustracje: Kasia Mular

Spektakl dla widzów od 1 do 4 lat prezentowany podczas VIII Międzynarodowego Festiwalu Teatralna Karuzela w Łodzi.

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz