„Bjorn Morfir” – recenzja książki

Od kilkunastu miesięcy półki w księgarniach uginają się od książek adresowanych do dziewczynek. Wydawnictwa prześcigają się w wydawaniu kolejnych tytułów, które przekonują dziewczynki, że te, jeśli tylko chcą, będą mogły wykonywać dowolne zawody i realizować swoje pasje. Chwała za to, zarówno autorom, jak i wydawcom. Nie można jednak zapominać o chłopcach, którym w ostatnim czasie coraz trudniej znaleźć nowe i interesujące lektury dla siebie. Na szczęście jest wydawnictwo Adamada.

Razem z nim czytelnicy ruszają na północ Europy. Tu, żyje Bjorn Morfir. Młody chłopak, syn Eryka, który był „potężnym i nieustraszonym mężczyzną, a także najbogatszym panem w okolicy”. Rodzina Bjorna nie mogła więc narzekać na biedę. Cieszyli się również chwałą ojca, który podczas licznych wojen i bitew wsławił się męstwem i odwagą. Na nic to się jednak zdało, kiedy w ich kraju zaczął padać śnieg. Niby na północy Europy to nic wyjątkowego, jednak opady były tak długie i intensywne, że rodzina Bjorna znalazła się w zagrożeniu. Ich dom w każdej chwili mógł się zawalić, zaczynało im brakować jedzenia. Sytuacja była naprawdę trudna. Bjorn Morfir musiał pomóc swoim bliskim, musiał po raz pierwszy stać się prawdziwym wojownikiem. Do tej pory bowiem zawsze był w cieniu swojego starszego brata. To brat był odważny i waleczny, to on był spełnieniem marzeń każdego ojca, który sam był wojownikiem. Bjorn z bronią nie umiał się nawet obchodzić, a co dopiero nią walczyć. W tej sytuacji jednak niekoniecznie o walkę z bronią w ręku chodziło, ważniejsze były jednak zupełnie inne cechy… Jakie i jak ta cała historia się skończyła, dowiedzieć się można z książki.

Napisałam na początku, że „Bjorn Morfir” to historia dla chłopców. Zdania nie zmieniam, bo ze względu na osobę głównego bohatera i przeżywane przez niego przygody, ta historia najszybciej trafi w ich literackie gust. Myślę jednak, że to jest przede wszystkim opowieść dla wszystkich miłośników książek historycznych. Dobrze byłoby również, żeby tę książkę przeczytali ci, którzy są do głównego bohatera podobni. Ci, którym być może brakuje pewności siebie albo odwagi, z których ktoś się śmieje i kpi. Historia Bjorna dobitnie pokazuje, że każdy ma w sobie coś wyjątkowego, coś, za co inni mogą go podziwiać albo czego mogą mu zazdrościć. I choć cała ta historia dzieje się w XI wieku, to zaskakująco łatwo jest ją przyłożyć do naszych czasów i wydarzeń, które zaprzątają głowę współczesnych dzieci. W tym tkwi ogromna siła tej historii!

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Bjorn Morfir

Bjorn Morfir

Thomas Lavachery
przeł. Natalia Wiśniewska
wyd. Adamada, 2018
wiek: 9+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz