„Gryfony. Znak gryfa” – recenzja książki

Melody Campbell ma przepiękne imię i to w zasadzie jedyny powód do radości. Dziewczyna jest sierotą, wychowuje ją babcia. Babcia i wnuczka bardzo się kochają i są dla siebie ogromnym wsparciem. Problemy ich nie omijają, więc ta wzajemna życzliwość jest im bardzo potrzebna.

Melody od zawsze miała problemy z jedną z koleżanek. Ashley McLusky każdego dnia dokucza Melody i robi wszystko, żeby uprzykrzyć jej życie. Dziewczyna zawsze patrzyła na Melody z góry. Podobnie zachowuje się jej ojciec, który używając podstępu doprowadza babcię Melody na skraj bankructwa i zmusza ją do oddania domu. Już za kilka dni babcia z wnuczką będą musiały się wyprowadzić. Gdzie zamieszkają? Co zrobią? Tym na razie Melody się nie martwi. Ona wie, że musi zrobić wszystko, aby pokrzyżować plany rządzącego niemal całym miastem ojca koleżanki. Na razie nie ma jeszcze konkretnego pomysłu, jest jednak pełna wiary w to, że jej się uda. Nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że znaleziony w sklepie z antykami pierścień całkowicie odmieni jej życie. Pierścień świeci tajemniczym, niebieskim światłem, doprowadzając Melody i jej przyjaciela Roddy’ego aż do ruin celtyckiej świątyni. Tam znajdują jajo, wyglądem i rozmiarem przypominające gęsie. Jednak nie wykluwa się z niego gęś, tylko zwierzę, które w połowie jest orłem, a w połowie lwem. Melody nie wie, co to może być, ale ma wrażenie, że chyba wpadła w jeszcze większe kłopoty. Zamiast szukać sposobu na zdobycie pieniędzy, Melody całą swoją energię poświęca opiece na małym gryfem. Zwierzę jest nieporadne i bezbronne. Dziewczyna musi zapewnić mu pożywienie, opiekę, a również ukryć je przed niepowołanymi spojrzeniami. Nie zastanawia się nad tym, czy to jej się opłaci, czy nie. Melody jest dobrym człowiekiem i za swoją pomoc zapłaty nie oczekuje. Mimo to ją otrzyma. Ale czy zdąży uratować dom, w którym mieszka razem z babcią?

„Gryfony. Znak gryfa” to książka dla wszystkich, którzy lubią książki z wątkami fantastycznymi. Tutaj przeplatają się dwie opowieści, największą część zajmują oczywiście perypetie Melody, ale jest i drugi wątek. Ten opowiada historię gryfów, stworzeń, które odegrały w życiu głównej bohaterki ogromną rolę. Trudno oprzeć się urokowi tej książki. Wyłania się z niej interesujący (choć fragmentami niezbyt optymistyczny) obraz młodzieży. Jej smutków i radości, wszystkiego, co jej dotyczy i spotyka. Dzięki temu czytelnicy szybko utożsamią się z bohaterami i dzięki temu z jeszcze większym zainteresowaniem będą śledzić ich perypetie. A poznać je warto, bo są naprawdę interesujące.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Gryfony

Gryfony. Znak gryfa

Michael Peinkofer
przeł. Ryszard Turczyn
wyd. Adamada, 2018
wiek 10+

Patronat Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz