„Tutu. Opowieść o śwince, które marzyła o rajskiej wyspie” – recenzja książki

Gdyby ktoś zapytał mnie o to, który autor pisze najciekawsze książki dla dzieci poświęcone zwierzętom, miałabym problem z udzieleniem odpowiedzi. Pewna jestem jednak, że wśród najbardziej cenionych wymieniłabym Barbarę Gawryluk. Pisała ona o psie Dżoku, który kilka miesięcy czekał na jednym z krakowskich rond na swojego zmarłego właściciela, o foczce Klifce, którą odnaleziono na bałtyckiej plaży i o psie, który płynął na krze w stronę morza.

Tymi historiami żyła kiedyś cała Polska. Teraz nikt o nich nie zapomni, bo pisarka utrwaliła je w pięknych i wzruszających opowieściach. Tak, Barbara Gawryluk pisze o zwierzętach książki absolutnie wyjątkowe. I bardzo często są to historie oparte na prawdziwych wydarzeniach.

Jednak kiedy wzięłam do ręki jej najnowszą książkę pod tytułem „Tutu. Opowieść o śwince, które marzyła o rajskiej wyspie”, byłam przekonana, że ta historia została od początku do końca wymyślona przez autorkę. Bardzo się zdziwiłam, kiedy okazało się, że wyspa świnek, o której marzyła tytułowa bohaterka, istniej naprawdę! Ale po kolei. Bohaterką książki jest mała świnka o imieniu Tutu. Tutu mieszka w gospodarstwie i pewnie mogłaby wieść tu w miarę szczęśliwe życie, gdyby nie była inna. Świnka była łaciata i z tego powodu stała się pośmiewiskiem dla innych mieszkańców chlewika. Otuchy dodawały jej jedynie mama i Basia, córka właścicieli gospodarstwa. To właśnie od niej Tutu dowiedziała się o niezwykłej wyspie, na której mieszkają tylko świnki i niektóre z nich, tak jak ona, mają łaty! Od tej pory świnka skrycie marzyła o tym, żeby kiedyś tam dotrzeć. Zanim jednak udała się w wielką podróż, trafiła jeszcze do małego zoo, w którym stała się ulubienicą zwiedzających. Tam również poznała pierwszych w życiu prawdziwych przyjaciół. Poznała również szczura Radka, który w wielu miejscach już był i wiedział także o wyspie zamieszkanej przez świnki. To z nim Tutu wyruszyła w wielką podróż do miejsca, w którym miała być szczęśliwa. Czy to jej się udało? Jakie przygody spotkały ich po drodze? Kto pomógł im w dotarciu do celu? Odpowiedzi na te pytania należy szukać w książce Barbary Gawryluk.

Zwierzęta to jedni z najpopularniejszych bohaterów w literaturze dziecięcej, więc książek o nich ukazuje się naprawdę wiele. Autorzy piszą o zwierzętach, które dzieci dobrze znają, ale także o tych bardziej egzotycznych. Uczynienie główną bohaterką najzwyczajniejszej w świecie świni jest posunięciem odważnym. A jednak się udało. Bo jest to książka nie tylko o zabawnie umaszczonym zwierzątku, które podróżuje po świecie. To książka o przyjaźni, tolerancji, o wytrwałym dążeniu do celu i spełnianiu marzeń, o sile, którą mogą dać nam inni.

„Tutu” to doskonała, bardzo mądra lektura dla wszystkich dzieci. Z przygód Tutu mogą się wiele nauczyć. Ta historia pomoże zarówno tym dzieciom, które w relacjach z innymi czują się niepewne, ale i tym, którym zdarza się zdominować otoczenie. Powodów, dla których warto sięgnąć po tę książkę, jest wiele, dołączyć do nich trzeba również znakomite ilustracje Eli Śmietanki. Kolorowe, miłe dla oka i wzbudzające uśmiech. Na nich zobaczymy wszystkie przygody sympatycznej Tutu i oczywiście słynną wyspę świnek. Kto wie, może i mali czytelnicy kiedyś tam dotrą i spotkają koleżanki Tutu.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Tutu (002)

Opowieść o śwince, które marzyła o rajskiej wyspie

Barbara Gawryluk
il. Ela Śmietanka
wyd. Literatura, 2018
wiek: 5+

Patronat Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz