„Nietypowy Adaś” i „Zmartwienie Róży” – recenzja

„Nietypowy Adaś” i „Zmartwienie Róży” autorstwa Toma Percivala na polskim rynku ukazały się nakładem wydawnictwa Zielona Sowa. Książki można uznać za serię, zarówno pod względem wizualnym, jak i niesionego przekazu. Motywem przewodnim obu książek jest wyjaśnienie małym czytelnikom, jak radzić sobie z trudnymi sytuacjami, zwłaszcza kiedy jako dziecko napotykamy je po raz pierwszy w życiu. Absolutnie nie trzeba sugerować się „braterstwem płci” z bohaterami książek. Moim chłopcom podobały się obie opowieści. Ups, już się wygadałam, że się podobały…

Historia Róży to opowieść o dziewczynce, która zawsze była bardzo szczęśliwa… aż pewnego dnia odwiedziło ją Zmartwienie. Na początku nie było to zbyt wielkie Zmartwienie jednak nie opuszczało jej na krok, a co najdziwniejsze, widziała je tylko ONA. Równie niespodziewanie pewnego dnia Róża spotkała w parku chłopca, który czuł się podobnie jak ona. Róża zaś za jego plecami dostrzegła coś… żeby dowiedzieć się więcej, musicie sięgnąć po tę wspierającą i subtelną w wymowie książkę, która pomoże zrozumieć dzieciom, że każdego czasem odwiedzają zmartwienia. I że na wszystkie zmartwienia znajdzie się sposób, najważniejsze, by o nich rozmawiać.

Druga książka prezentuje opowieść o Adasiu, który zawsze wydawał się być bardzo typowym, niczym nie wyróżniającym się chłopcem. Naturalnie do czasu… Choć Adaś często sobie wyobrażał, co może go spotkać jak urośnie, nigdy nie przewidział tego, co właśnie się przydarzyło. Chłopcu na plecach wyrosły przepiękne i olbrzymie skrzydła, które pozwoliły mu wbić się ponad codzienność i poczuć wszystko bardziej. Jednak po chwili nieskrępowanej radości Adaś uświadamia sobie, że musi wrócić do domu i ukryć swoją odmienność, żeby nadal być typowym dzieckiem. Jak długo Adaś będzie ukrywał swoje skrzydła i czy zrozumie, że każdy jest na swój sposób wyjątkowy? Zachęcam, abyście sami przekonali się podczas lektury, bo naprawdę warto!
I na koniec wisienka na torcie, czyli to, co w książkach dla dzieci (zwłaszcza do pewnego wieku) jest równie ważne, jak jej przekaz. Obie książki posiadają przepiękne, wielkoformatowe ilustracje. Część obrazów jest w oszczędnych czarno-białych kolorach, po to by po chwili ukazać fragment rzeczywistości w żywych nasyconych barwach. Do tego przepiękne intensywnie kolorowe okładki, które z łatwością będzie można odszukać w domowej biblioteczce. W naszym przypadku książeczki zainteresowały zarówno 3-latka, jak i niespełna 6-latka, czyli to, co lubię najbardziej. Dzięki takim pozycjom unikamy długich debat odnośnie wyboru wieczornej lektury.

Paulina Porczyńska

zmartwienie rozy

Nietypowy Adaś
Zmartwienie Róży

Tom Percival
przeł. Barbara Supeł
wyd. Zielona Sowa, 2018

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz