„Pate” – recenzja serii

Wydawać by się mogło, że bohater serii to zwyczajny chłopak, taki, jakich wielu dookoła. Może i tak, ale, zapewniam was, że niewielu wyróżnia się z tłumu taką kreatywnością. Bohater zdecydowanie się nie nudzi, a jego głowa ciągle wypełniona jest niemożliwymi (?!) do realizacji pomysłami.

Pate marzy o własnej drużynie piłkarskiej i pisze bloga. Ale również suszy kąpielówki w mikrofalówce, przechowuje kanapki ze śledziem pod poduszką, czyści okulary pastą do zębów i wazeliną, wysyła listy w tajemniczych butelkach do najlepszych piłkarzy na świecie. Nie ma dla niego rzeczy niemożliwych i choć co rusz wpada z tego powody w jakieś tarapaty, z uporem i konsekwencją dąży do wyznaczonego celu.

W skład serii o sympatycznym chłopaku z Finlandii wchodzą dwie książki: „Pate pisze bloga” oraz „Pate gra w piłkę”. W pierwszej z nich wszystko zaczyna się od zwykłego zeszytu, który bohater otrzymuje w prezencie od nauczyciela, z sugestią, by zaczął pisać pamiętnik. Ale przecież „zeszyt to zabytek” i fajnie, jak się ma kolegę, który pomaga założyć „super hiper megatajną stronę internetową”. Zaczyna się fascynująca przygoda z blogowaniem. Pate notuje wszystkie wydarzenia dnia codziennego, a koledzy komentują. Na dodatek z wizytą przylatuje z Australii kontrowersyjny stryj Stuś. I zaczyna się… Więcej nie zdradzę, ale zapewniam, że jest przezabawnie, wręcz komicznie, choć czasem na granicy. Zdziwaczały stryj w końcu odlatuje do domu, z młodą i urodziwą Karoliną u boku, w roli żony, oczywiście. I wielki udział w tym szczęściu ma mały bohater. Książka niesie bardzo mądre przesłanie, które w końcowej scenie, na lotnisku, przekazuje czytelnikom Stuś: „Czas jest drogocenny. I należy go trwonić możliwie jak najwięcej i dzielić z innymi”.

Druga książka opowiada o marzeniu bohatera. Pate uwielbia grę w piłkę nożną i wykorzystuje każdą chwilę na treningi. Tym bardziej, że zbliża się Turniej Magików i jego Drużyna Niedźwiedzi bardzo chce wziąć udział w tym przedsięwzięciu. Niestety, gdy trener ogłasza skład zespołu, okazuje się, że nie ma w nim Patego. Poddawanie się nie leży w naturze chłopca, więc wymyśla, że założy nową drużynę i weźmie udział w turnieju. Tylko skąd wziąć piłkarzy i pieniądze na rejestrację? Pate ogłasza rekrutację. Zgłasza się dziwna dziewczyna, mężczyzna ze zniszczoną twarzą oraz Samppa Batman. A, i do zespołu dołącza jeszcze kociak bez nogi. Czy uda się skompletować drużynę z tak dziwnych postaci? Gdzie popłynęły butelki z listami, spuszczane w muszli klozetowej? Co to jest metoda choinkowa w piłce nożnej? Kim jest nieznajomy w bluzie z kapturem, który pomaga wygrać mecz?

Ta seria jest arcyzabawna w każdym calu. Humor słowny, humor sytuacyjny oraz humor ilustracyjny przenikają się nawzajem tworząc istną mieszankę wybuchową. Nie sposób się znudzić książkami, nie sposób oderwać. Niemożliwe pomysły głównego bohatera kończą się sukcesem a on sam zyskuje coraz to nowych przyjaciół.

Opowieści wydało Wydawnictwo Widnokrąg, a z języka fińskiego przełożyła je Iwona Kiuru, która, jak sama przyznaje, lubi zabawy słowami. Tłumaczka ma więc swój wielki wkład w formę i treść serii. Autorem tekstu jest mistrz absurdalnego humoru – Timo Parvela, a ilustrator Pasi Pitkanen dołożył do tego literackiego przedsięwzięcia swoją cegiełkę, ubarwiając książki zabawnymi karykaturalnymi rysunkami w czarno-białej tonacji. Ten autorsko-ilustratorski duet dobrał się znakomicie, podając czytelnikom w każdym wieku gotowe dzieło w postaci fantastycznej lektury. Oby było ich więcej.

Iwona Pietrucha
ocena 5

PATE-OKLADKA-FRONT2 (003) Pate gra w piłkę

Pate pisze bloga, Pate gra w piłkę

Timo Parvela
il. Pasi Pitkanen
przeł. Iwona Kiuru
wyd. Widnokrąg, 2018
wiek: 6+
patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz