„Krasnoludki. Fakty, mity, głupoty” – książkowe 2 w 1, czyli coś dla oczu dziecka i dobrego humoru rodzica

Maciej Szymanowicz podjął się niebywale trudnego zadania, aby zbadać zwyczaje nieistniejących i niewidzialnych krasnoludków. Jak na kogoś, kto nigdy tych istot nie spotkał, muszę przyznać, że pozyskał niebywały materiał naukowy. Natomiast ilustracje, którymi okrasił swoje teorie, to istne mistrzostwo. Kiedy jeszcze w zapowiedziach Naszej Księgarni zauważyłam tę publikację, natychmiast rozpoznałam znany mi z „Roku w Krainie Czarów” styl ilustratora i wiedziałam, że ta książka zagości na naszej półce.

Zdecydowanie nie pomyliłam się co do oprawy graficznej książki. Mamy tu przepiękne, pełne ciekawych detali ilustracje. Dla mnie stanowią rozbudowanie wątku krasnoludków obecnych we wspomnianym „Roku w Krainie Czarów”, który jest jedną z naszych ulubionych książek obserwacyjnych. Moje dzieci nie mogą wprost oderwać się od kolorowych stron stworzonych przez ilustratora w obu pozycjach. I nie wiem czy to zaleta, czy wada, ale starszy syn z dużą ciekawością sam sięga po „Krasnoludki. Fakty, mity, głupoty”, studiuje dokładnie szczegółowe obrazki i tworzy sobie swoje własne teorie. Tekst w tej książce jest mu raczej zbędny, a przy próbach wspólnego czytania stwierdził, że „trochę skomplikowana jest ta książka”.

Z mojej perspektywy nie można odmówić autorowi wyobraźni. W swojej „krasnoludkopedii” zamieścił informacje, skąd się biorą krasnoludki, gdzie mieszkają, jak podróżują, jakie sporty uprawiają, a nawet stworzył przekrój statystycznego krasnoludka. Podjął się próby klasyfikacji krasnoludków. I tak dowiadujemy się, że oprócz krasnali ogrodowych, rozróżniamy krasnoludki doniczkowe, leśne, domowe, bajkowe i kilka innych. Okazuje się też, że krasnoludki narażone są na szereg chorób, na szczęście na każdą chorobę znajduje się jeden cudowny lek. A także, że człowiek może zostać zainfekowany przez krasnoludki. Objawami towarzyszącymi owej chorobie są nieuzasadnione rozweselenie oraz napady chichotów. Według mnie niejeden dorosły podczas czytania tej książki może zapaść na wspomnianą „krasnoludkozę”.

Dzieci z pewnością docenią przepiękne i kolorowe ilustracje, dorośli będą chichotać podczas czytania. Dla mnie ta książka to takie 2w1, które warto mieć w swojej biblioteczne. Zwłaszcza dla tych momentów, kiedy dziecko samo po nią sięga, aby jeszcze raz obejrzeć te hipnotyzujące obrazki.

Paulina Porczyńska

krasnoludki

Fakty, mity, głupoty

tekst i il. Maciej Szymanowicz
wyd. Nasza Księgarnia, 2018
wiek: 4+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz