Na dzień dobry i dobranoc – recenzja książek „Dzień dobry” i „Dobrej nocy”

Poranne powitanie słońca z książeczką „Dzień dobry” wydawnictwa Adamada oraz zakończenie dnia z książeczką „Dobrej nocy” to naprawdę dobry pomysł.

Obie książeczki zostały stworzone w ten sam sposób, który dodaje im atrakcyjności. W każdej z nich możemy obudzić mieszkańców miasteczka lub własnoręcznie utulić ich do snu za pomocą ruchomych obrazków. Dzieci dowiadują się, np. kto w nocy nie śpi, a kto wstaje jako pierwszy. Są to lektury przeznaczone dla najmłodszych czytelników, stąd teksty w nich zawarte są bardzo krótkie i treściwie. Uwagę dziecka mają przykuć ilustracje, które w przepiękny sposób pokazują otaczający nas świat. Książeczki oraz mechanizmy w nich zawarte są odporne na małe rączki i do woli można je oglądać, gryźć i rzucać.

Bardzo dobrze sprawdzają się jako lektury na początek i zakończenie dnia. W książeczce „Dzień dobry” maluchy mogą zobaczyć, jak tata goli brodę lub co o poranku robią sąsiedzi. Z drugiej strony w „Dobrej nocy” mogą powitać gwiazdy na niebie i pożegnać kota lub wiewiórkę. Książeczki „rosną” razem z dziećmi. Im starsze dzieci, tym bardziej zwracają uwagę na kolejnych bohaterów i poprzez obrazy można im wiele rzeczy wytłumaczyć i opowiedzieć.

Warto już od najmłodszych lat pokazywać dzieciom, że czytanie książek jest atrakcyjne. Na pewno książeczki wydawnictwa Adamada nam w tym pomogą. Życzę udanej lektury i wspaniałych chwil z dziećmi!

Anna Franczak

dobranoc

Dobrej nocy
Dzień dobry

Meritxell Marti
il. Xavier Salomó
przeł. Joanna Głębocka
wyd. Adamada, 2018

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz