„Uprowadzona księżniczka” – recenzja filmu

Miłka to oczytana i żądna przygód księżniczka, którą nadopiekuńczy ojciec chce koniecznie wydać za mąż. Ponieważ król boi się o losy córki po swojej śmierci i jego żądania są bardzo stanowcze, przebojowa i wyemancypowana („przyszłość jest kobietą”) dziewczyna postanawia uciec z domu i w intrygującym świecie poszukać przygód. Nęci ją nieznane, a nie „nudna nuda” i „kiszenie w klatce”.

Niestety ten wyimaginowany świat okazuje się wielką pułapką: mroczne zakątki poza murami królestwa, ulice pełne szemranego towarzystwa, podejrzane typki łase na biżuterię młodej damy… to wszystko sprawia, ze dziewczyna wpada w tarapaty. Jak to zazwyczaj w bajkach bywa w krytycznym momencie pojawia się biedny chłopak, który zakochuje się w Miłce. I kiedy tak siedzą i rozkoszują się wolnością i pięknem przyrody, tajemniczy wir porywa dziewczynę. Remigiusz wraz ze swoimi przyjaciółmi, chomikiem i sikorką Uną, ruszają Miłce na ratunek. Kim jest Czarnodziej, który raz na sto lat porywa zakochaną księżniczkę, by wzmocnić swoje życiowe moce? Czy naszym bohaterom wystarczą dwa dni na uratowanie dziewczyny?

Magiczna Kraina Nieszczęśliwości, czapka niewidka, czary i zaklęcia, gadające torty i babeczki, dziwne stwory i tajemnicze motyle przeplatają się z ludzkimi bohaterami tworząc klimat z pogranicza baśni i fantastyki. Wartka akcja, trzymająca w napięciu, mnóstwo zabawnych gagów i dopasowane do współczesności dialogi, wszystko to składa się na film, od którego nie można oderwać wzroku. A jeśli dodamy do tego jeszcze przepiękne scenerie, obrazy przyrody i cudną muzykę, to już chyba wystarczy, by zachęcić małego widza do obejrzenia filmu „Uprowadzona księżniczka”.

Jak to zazwyczaj w bajkach bywa, dobro zwycięża zło, miłość nie zna granic ani mentalnych, ani tym bardziej materialnych, a zakochani bohaterowie „żyją długo i szczęśliwie”.

Film z dobrym polskim dubbingiem, dla dzieci od 6. roku życia. Płyta DVD zamknięta w ładnie wydanym pudełku z mini-książeczką okraszoną filmowymi kadrami.
Niby standard, ale w dobrym gatunku. Dlatego polecam zaopatrzyć się w miskę popcornu, rozścielić poduszki na dywanie i zgasić światło, a potem odlecieć w Magiczną Krainę Szczęśliwości.

Iwona Pietrucha

uprowadzona księżniczka

Uprowadzona księżniczka

Oleg Malamuzh
scenariusz: Yaroslav Voytseshek
prod. Ukraina

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz