„Niepokorna Nika” – recenzja książki

Często zdarza mi się tak, że mam w rękach książkę, która na pierwszy rzut oka wydaje mi się z jakiegoś powodu nieciekawa, trudna. Kartkuję ją i odkładam na później, a gdy następuje to później, okazuje się, że to jedna z lepszych książek, jakie czytałam.

No i właśnie nadszedł taki moment. Mam przed sobą książkę, którą właśnie skończyłam czytać i nie mogę się nią skończyć zachwycać.

Nika (nie Dominika, nie Weronika, zdziwicie się skąd zdrobnienie) chodzi do VII klasy, pisze pamiętnik. To artystyczna dusza, która często buja w obłokach, stąd jej problemy z nauką i znienawidzone słowo „koncentracja”. Tak, bo problemy Niki z nauką wynikają właśnie z braku koncentracji i wszyscy jej o tym ciągle przypominają. Brianna natomiast to klasowa prymuska, z przyklejoną etykietką „mózgowiec”. Nauka sprawia jej wielką przyjemność i to jej główny cel w życiu. Obie bohaterki łączy jedno: udział w przeglądzie artystycznym i lodziarnia o wdzięcznej nazwie Taystee`s. Nika przygotowuje się do przeglądu od dłuższego czasu, to jej wielkie marzenie. Niestety zaburza je kara nałożona przez mamę w związku z kolejną szkolną wpadką dziewczynki. Brianna, mimo że nie znosi takiej formy spędzania wolnego czasu, zostaje przez mamę poproszona o zastępstwo chorej uczestniczki. Choć dla Bri to prawdziwy dramat, chcąc nie chcąc, musi (a może chce dla mamy) zmierzyć się z wyzwaniem. Jak Nika poradzi sobie z karą? Czy uda się jej wystąpić w przedstawieniu? Czy Brianna połknie bakcyla teatru? Kto i jak pomoże jej uporać się z wyzwaniem?

Książka „Niepokorna Nika” wydawnictwa Akapit Press to niezwyczajna pod względem formy opowieść. Trochę tekstu, jak w tradycyjnym opowiadaniu, trochę komiksu, trochę zwizualizowanych scenek z „chmurkami myśli”. Brak monotonii, brak szablonu. Czyta się więc ją bardzo szybko i z wielkim zainteresowaniem. Mnóstwo tu humoru, szczególnie ilustrowanego: sympatyczne scenki okraszone są nim w sporej dawce. Autorką, zarówno tekstu, jak i szaty graficznej, jest ta sama osoba – Terri Libenson,

Mimo jednak, że to zabawna książka, na tym nie kończy się jej rola. Opowieść przemyca mnóstwo prawd, pokazuje niejednokrotnie trudne relacje rodzic-dorastająca pociecha, szczególnie w sytuacji rodzinnego kryzysu. Rodzice Niki są rozwiedzeni, mama pracuje w szpitalu i sama wychowuje trzy córki. Najstarsza Danielle przyjmuje na siebie zbyt wiele obowiązków, by odciążyć mamę i w końcu wybucha, ukazując, co ją gryzie i o co jest zazdrosna w siostrzanych relacjach. Opowieść porusza tematy niespełnionych ambicji rodziców w stosunku do swoich pociech, chęci kształtowania ich na swoje podobieństwo, uświadamia, że często nie możemy mieć wszystkiego i niejednokrotnie jesteśmy niezadowoleni z tego, co mamy. Mama Niki chce, by córka skupiała się wyłącznie na nauce, mama Brianny, by ta poszerzała swoje horyzonty, bo jest zbyt skupiona na nauce. Błędne koło. Lektura ukazuje również problem stygmatyzacji ucznia w szkole. Bri nosi etykietkę mózgowca i wcale nie czuje się z tym dobrze. Wreszcie najważniejsza kwestia – „Niepokorna Nika” to historia o tym, że każdy ma swoje marzenia i pasje, że warto i trzeba o nie walczyć i nie da się nikogo uszczęśliwić na siłę.

Książka świetna i zaskakująca. Tak, zaskakująca, szczególnie jeśli chodzi o zakończenie. Mimo przeznaczenia lektury dla czytelnika 11+ to również ciekawa, dająca do myślenia propozycja dla osób dorosłych. Czasem nie zdajemy sobie sprawy, jakie błędy wychowawcze popełniamy. I jeszcze jedno – fajnie mieć takie miejsce jak lodziarnia Taystee`s, gdzie można oddawać się słodkim rozkoszom i spotykać z przyjaciółmi.

Iwona Pietrucha
Ocena 5

Niepokorna Nika

Niepokorna Nika

tekst i il. Terri Libenson
przeł. Anna Dobroń
wyd. Akapit Press
wiek: 11+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz