„Zaczarowane kucyki. Tęczowe wyścigi” – recenzja książki

Jakiś czas temu Hania odkryła w ogrodzie cioci magiczny świat wewnątrz drzewa. Odtąd co pewien czas odwiedza Wyspę Kucyków i ukochanego przyjaciele, konika Błyska. Pewnego dnia kucyk zabiera dziewczynkę na Tęczowe Wybrzeże, by mogła zobaczyć Tęczowe Wyścigi Kucyków. Niestety sielankową imprezę zakłócają nieproszeni goście, w których posiadaniu jest niebezpieczna szkatułka, siejąca postrach wśród mieszkańców Wyspy.

Od tego momentu pastelowa sielanka na wyspie kucyków zamienia się w ziejący grozą wyścig z czasem. Jaką misję mają do wypełnienia Hania i jej przyjaciel? Co znajduje się w szkatułce? Co oznacza wyrzeźbiony na jej wieku pająk? Kogo nasi bohaterowie spotkają w Górach Wysokich?

Magiczna opowieść dla dziewczynek. Posypana deszczem gwiezdnego pyłu, pomalowana pastelowymi barwami, upstrzona girlandami kolorowych kwiatów i motyli, bogata w pradawną magię kucyków i tajemnicze zaklęcia. Ta książka jest magiczna od początku do końca. Tak jak kolorowe koniki, które często widzimy w rękach małych dziewczynek. Magiczna w niej jest treść, magiczne nazewnictwo i nawet czarno-białe ryciny zdobiące tekst są magiczne. Prosta opowieść o sile magii i bajkowej przyjaźni. Tyle w niej dobra, że aż słodko i nie ma możliwości, by ta kropelka złości wniesiona przez trzy czarne charaktery zaburzyła tę polukrowaną sielankę.

„Zaczarowane kucyki” wydało, jako kolejny tom serii, wydawnictwo Zielona Sowa (i zapowiada kolejne). To mała, bardzo zgrabna książeczka. Tekst napisany dużą czcionką, siedem rozdziałów i ponad dziewięćdziesiąt stron, zamknięte kolorową, kartonową okładką, wzbogacone czarno-białymi rycinami z delikatną nutą fioletu. Te ryciny, dzięki kolorystyce, zdecydowanie pobudzają wyobraźnię małego czytelnika. I co jest dla mnie dużym plusem – tekst nie jest płytki, bo tak, niestety kojarzy mi się większość książeczek o kolorowych kucykach, które miałam przyjemność mieć w swoich rękach. Treść jest mądra, przemyślana i niesie ze sobą przesłanie: dobro zawsze zwycięży zło, a przyjaźń potrafi przenosić góry.

Książka zapewne spodoba się małym damom, które ponad wszystko od pokoleń kochają te pastelowe koniki. I tym damom (choć, oczywiście, nie tylko) polecam tę mądrą i słodką książkę.

Iwona Pietrucha
ocena 5

Zaczarowane kucyki

Zaczarowane kucyki. Tęczowe wyścigi

Zanna Davidson
il. Barbara Bongini
przeł. Agnieszka i Karol Stefańczykowie
wyd. Zielona Sowa, 2019
wiek 6+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz