„Eva i Adam. Głowa pełna ciebie (i mnie)” – recenzja książki

Adam przeprowadza się i, wraz ze zmianą miejsca zamieszkania, postanawia spakować do pudła swoje dawne życie i tak zwyczajnie je zostawić. Chłopiec marzy, by w nowym miejscu szybko zdobyć przyjaciół, ale przede wszystkim zapomnieć o Molly, która bardzo go skrzywdziła. Eva jest blogerką, pisze o ratowaniu świata, muzyce i refleksjach związanych z różnymi tematami dnia codziennego. Marzy o profesjonalnym gabinecie z widokiem na plażę. Póki co, dziewczyna swoją pasję realizuje w domowej toalecie, gdyż to jedyne miejsce, w którym przez chwilę da się spokojnie pracować. Życie z braćmi nie jest proste, a Max i Tobbe robią wszystko, by uprzykrzyć siostrze codzienność. Dziewczyna wyznaje zasadę, że wszyscy chłopcy w jej wieku są głupi i potajemnie wzdycha do starszego kolegi.

Adam i Eva spotykają się w jednej klasie. Od początku coś ich ku sobie pcha, jednak ich przypadkowe bliskie spotkania to szereg potknięć, niezręcznych sytuacji i zaczerwienionych policzków. Aż do pamiętnej imprezy urodzinowej u Evy, na którą Adam wcale nie chciał iść, a którą bardzo chce popsuć starszy brat dziewczyny. I nagle okazuje się, że ten starszy brat, zupełnie przypadkowo, się przydaje.

Jak pogodzić sprzeczne i bezustannie ze sobą walczące uczucia? Bo czy można na widok dziewczyny niby mieć motyle w brzuchu, a ciągle popełniać jakieś gafy? Co ma wspólnego Tobbe z tajemniczą zabawą w Rosyjską Pocztę? Czy usta mogą mieć smak zamordowanych zwierząt?

„Eva i Adam. Głowa pełna ciebie (i mnie)” to pierwsza część serii, opowieść o parze szwedzkich nastolatków, która od początku zwyczajnie do siebie nie pasuje, która się na przemian mija, odpycha i przyciąga. Opowieść o przyjaźniach nastolatków, problemach związanych z aklimatyzacją w nowym miejscu ale przede wszystkim o pierwszej miłości, nieporadnie rozwijającej się wbrew woli jej uczestników.

Książkę bardzo szybko i dobrze się czyta. Historia nastolatków przedstawiona jest z perspektyw obu bohaterów, co wskazuje, że nie jest to wyłącznie „babska lektura”. Tekst trzymający w napięciu, momentami dowcipny, momentami przepełniony refleksjami bohaterów. Zachęca do przemyśleń, może pomóc odpowiedzieć na wiele nurtujących nastolatków problemów. Uwagę zwraca szata graficzna. Małe ryciny w czarno-białych kolorach, miejscami pełniące rolę mini-komiksów. I tekst, i grafika zabawne i dynamiczne, a przede wszystkim tworzące całość. Fajnym rozwiązaniem jest pomysłowa okładka: kolorowa, kartonowa i z wyciętym zabawnym okienkiem, sugerującym zaglądanie do wnętrza naszych bohaterów.

To nie jest zwykła opowieść o miłości młodych ludzi. To opowieść, która daje do myślenia i każe się zastanowić. Pokazuje młodym czytelnikom, że świat wokół nich nie jest czarno-biały i polukrowany, a wygląd i szpan niekoniecznie świadczą o wartości człowieka, że można, a nawet trzeba zaakceptować różnice i zwyczajność.

Polecam. To piękna i wartościowa książka. Polecam również dlatego, że szwedzka literatura dla dzieci i młodzieży zawsze bardzo poważnie traktuje ich problemy. Warto więc sięgać po lektury z krainy dzieci z Bullerbyn.

Iwona Pietrucha
ocena 5

eva i Adam

Eva i Adam. Głowa pełna ciebie (i mnie)

Mans Gahrton
il. Johan Unenge
przeł. Patrycja Włóczyk
wyd. Debit, 2019
wiek 9+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz