Ciąg dalszy filmowych przygód Basi – recenzja

Niedawno mieliśmy okazję przedpremierowo zobaczyć nowe odcinki przygód Basi, pięcioletniej dziewczynki znanej młodym czytelnikom z kart książek Zofii Staneckiej i Marianny Oklejak. Ten animowany film to wyśmienita rozrywka dla dzieci w wieku 4-6 lat, ale ciut starsze czy ciut młodsze również doskonale odnajdą się w tej ekranizacji.

Jeśli choć raz widzieliście książki o Basi, to stylistyka filmów zupełnie was nie zaskoczy. Dla tych, którzy nie mieli okazji, napiszę, że jest prosto i kolorowo, pełno intensywnych barw, ale zupełnie niedisnejowsko.

Muszę przyznać, że do seansu podeszłam z lekkim dystansem, ponieważ my w domu przeczytaliśmy zaledwie 3 książki o Basi, na dodatek żadna z nich nie skradła naszego serca na tyle, aby zaopatrzyć się w więcej lub wracać do nich co wieczór. W zasadzie mam wrażenie, że jak powiedziałam moim chłopcom, że idziemy oglądać Basię, to też im to za wiele nie powiedziało…

Ale do rzeczy – chłopcy wciągnęli się całkowicie w zaprezentowane 4 odcinki z przygodami dziewczynki. Po każdym skończonym odcinku mój starszak powtarzał – „Tylko nie mów mi, że to już koniec…”. Każdy odcinek trwa ok. 10 min i poświęcony jest osobnemu tematowi: pieniądze, gotowanie, taniec i telewizja (filmowa kolejność była ciut inna, moja jest przypadkowa).

W tej kompilacji dostajemy historię o angażowaniu rodziców i dzieci w nowe aktywności, historię o dysponowaniu pieniędzmi, historię o oglądaniu telewizji oraz historię o wchodzeniu taty w buty mamy. Nie chciałabym streszczać opowieści jeden do jednego. Jedne odcinki bardziej przykuły moją uwagę, drugie mniej – dzieciom podobały się wszystkie. Podobało mi się prawdziwe, niewyidealizowane przedstawienie dziecka – że dzieci psocą, czasem robią coś wbrew decyzji rodziców czy też złoszczą się, i pokazanie, jak czasami można wybrnąć z tej sytuacji. Nie podobało mi się natomiast ukazanie mamy jako kury domowej, a taty jako niezaradnego ojca, który, mając do pomocy troje dzieci, nie potrafi przygotować obiadu – przede wszystkim dlatego, że moje dzieci nie znają takiej perspektywy… To, co zwróciło uwagę moją i moich chłopców to zdarzający się czasem brak logiki, który na pewno rzuci się w oczy rodzinom o powiększonym składzie, typu 3+2 i więcej, ale tak tylko się czepiam, ponieważ znamy tę sytuację z autopsji.

Reasumując, ciekawa pozycja animowana dla dzieci, o wartościowych i wychowawczych treściach. Maksymalnie zaniżając granicę wieku, dla dzieci od 3 lat do maksymalnie 8 (moim zdaniem). Pozycja obowiązkowa dla fanów książkowych przygód bohaterki.

Paulina Porczyńska

basia2

Basia 2

reż. Marcin Wasilewski, Łukasz Kacprowicz

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz