„Bajka wybierajka o bardzo głodnym misiu” – recenzja książki

Kiedy miś jest głodny, wówczas burczy mu w brzuchu. Wiedzą o tym wszystkie dzieci, szczególnie te, które kochają Kubusia Puchatka. Kiedy burczy mu w brzuchu, zazwyczaj wyrusza na poszukiwanie ukochanego miodu, a wówczas często pakuje się w kłopoty. Prawda? I to nie tylko wspomniany Puchatek.
„Bajka wybierajka o bardzo głodnym misiu”, jak sam tytuł wskazuje, opowiada właśnie o sympatycznym niedźwiadku, który obudziwszy się z zimowego snu, odczuwa wielki głód i postanawia wyruszyć na poszukiwanie smakołyków. Jego kompasem jest nos wyczulony na zapach miodu, prowadzący go do dziupli w drzewie, w której pszczoły zrobiły sobie gniazdo. Wyprawa kończy się wypadkiem misia. Bohatera obserwuje lis, który wymyśla, jak w prosty sposób dobrać się do słodkości. I zaczyna się… Nie zdradzę szczegółów, powiem tylko, że w akcję zaangażowana jest straż pożarna z pobliskiego miasteczka, miś używa trampoliny, a pracowite mrówki przy okazji korzystają z zamieszania.
„Bajka wybierajka…” to nietuzinkowa książka, bo nie taka standardowa, którą czyta się od początku do końca. „Wybierajka”, gdyż to czytelnik decyduje i wybiera, w jaki sposób potoczy się wątek, kto włączy się do akcji i jakie będzie jej zakończenie. Książkę można czytać na różne sposoby i za każdym razem wątek snuje się inaczej. Dzieci świetnie się bawią, wybierając, na którą stronę przenieść czytanie. Każdy wątek jest bardzo ekspresyjny i trzymający w napięciu. A i niezłą zagwozdkę ma czytający – nigdy nie wie, czy przeczytał wszystkie kartki opowieści. Intrygujące…
Książka nie dość, że o ciekawym zamyśle literackim, to jeszcze ubrana w przepiękną szatę graficzną. Jej autorem jest Tomasz Kaczkowski. Artystyczna kreska ilustratora charakteryzuje się niezwykłą ekspresją, poczuciem humoru i integracją z tekstem. I jeszcze niebanalną urodą. „Sprawcą” wydania jest Wydawnictwo Tako. Jemu zawdzięczamy, że to niezwykle starannie i kolorowo wydana publikacja.
Czytałam „Bajkę wybierajkę o bardzo głodnym misiu” moim maluchom. Czterolatki bawiły się wyśmienicie, bo to żywa lektura, również dzięki temu, że dzieci mogą ją „czytać” z dorosłym. Bowiem okazji do stosowania wyrazów dźwiękonaśladowczych w niej mnóstwo. Polecam! Świetna, mądra i zabawna lektura, dla małych i dużych.

Iwona Pietrucha
Ocena 5

o bardzo głodnym misiu

Bajka wybierajka o bardzo głodnym misiu

Maciej Jasiński
il. Tomasz Kaczkowski
wyd. Tako, 2019
wiek 4+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz