„Królewski skarb” – recenzja książki

Bohaterami tej książki są członkowie sympatycznej rodziny, z których zdecydowanie wyróżnia się Bezimienna. To Helenka, na którą wołają w ten sposób bracia i rodzice. Dziewczynka jest przebojowa i żądna przygód. Nie boi się wyzwań, ryzykownych działań, a wykonanie telefonu do ambasady brytyjskiej nie stanowi dla niej żadnego problemu.

Dlatego, gdy w Warszawie giną z wystawy klejnoty koronacyjne brytyjskiej królowej, a tata Helenki, adwokat, zostaje zamieszany w enigmatyczną sprawę ich zniknięcia, córka w mig postanawia pomóc ojcu i rozwikłać tajemnicę. Do akcji poszukiwawczej włączają się bracia dziewczynki i najlepszy przyjaciel, Tytus. I jeszcze Leon… tajemniczy duch z lustra.

Dlaczego Helenka to Bezimienna? Co powoduje, że potencjalni klienci taty – adwokata uciekają zanim jeszcze dotrą do biura? Jak to się stało, że Leon zamieszkał w tej konkretnej windzie? Dlaczego akcja książki kończy się w Pałacu Buckingham? Pytania można by mnożyć… Jedno jest pewne – odpowiedzi na nie koniecznie należy szukać w fascynującej książce Jacka Dubois, pt. „Królewski skarb”.

Mnóstwo przygód, dynamiczna akcja, pełna zwrotów i niespodziewanych sytuacji, duch pomagający rozwiązać wszystkie zagadki, charakterystycznie nakreśleni bohaterowie – jednym słowem lektura, która od pierwszych stron powoduje wypieki na twarzy i nie pozwala się czytelnikowi od siebie oderwać.

Zatrzymajmy się na chwilę przy osobie autora. Jacek Dubois, jak czytamy na skrzydełku okładki, jest adwokatem zajmującym się sprawami karnymi, a jego hobby to literatura. Obie te pasje składają się na świetny misz-masz i w efekcie otrzymujemy niesamowitą lekturę. Opowieść jest dowcipna i pobudzająca wyobraźnię, mnóstwo w niej absurdalnych sytuacji i fantastycznych zdarzeń. Jednocześnie przemyca sporo konkretów z dziedziny historii i mitologii, które podane w zabawny sposób, przy okazji szybciej się utrwalają. Na uwagę zasługują przerysowane, miejscami karykaturalne postacie, których charakter zdradzają nawet ich nazwiska czy przydomki. Istna mieszanka wybuchowa.

Szatę graficzną tworzą czarno-białe rysunki, równie zabawne, jak treść tej detektywistycznej książki. Autorem jest Hubert Grajczak. Trzeba przyznać, na co zazwyczaj zwracam uwagę, że ilustrator świetnie zapoznał się z lekturą. Rysunki jego autorstwa są odzwierciedleniem tekstu, są prawdziwe i zabawne i świetnie dopełniają całości książki.

To zdecydowanie powieść dla starszego czytelnika. Myślę, że już dziewięciolatek poradzi sobie z jej percepcją. Nie ukrywam, że wciągnie również dorosłego odbiorcę. Mimo wielu fantastycznych, wręcz niemożliwych wątków, fabuła intryguje, a czytelnik nie może doczekać się końca książki.

„Królewski skarb” wydało Wydawnictwo Edipress. Prawie 300 stron arcyciekawej lektury zamkniętej w intrygującej okładce. Polecam, warto ją zgłębić! Nawet jeśli nie jest się wielkim miłośnikiem literatury sensacyjnej. Zaintryguje i rozbawi – to gwarantowane!

Iwona Pietrucha
ocena 5

Królewski skarb

Królewski skarb

Jacek Dubois
il. Hubert Grajczak
wyd. Edipress, 2019
wiek 6+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz