„Yeti na placu zabaw” – recenzja książki

Nadchodzi zima i dorośli zaczynają panikować. Są przerażeni, bo intensywne opady śniegu powodują uwięzienie uczniów w szkole. W przeciwieństwie do dzieciaków, które raczej cieszy biały puch, bo jest zapowiedzią świetnej zabawy.

Do czasu…, kiedy na szkolnym placu zabaw pojawia się Yeti. Futrzana „bestia ze wschodu” wydaje dziwne dźwięki, zostawia kłaki w różnych miejscach, roztacza za sobą intensywny odór, przeraża i coraz bardziej prowokuje wyobraźnię uczniów. Również i oni zaczynają panikować. Bo przecież potwór, którego ślady wielkiej stopy straszą na białym puchowym dywanie, „zamierza wszystkich pożreć”.

To nie opowieść rodem z Himalajów, to fabuła książki Pameli Butchart „Yeti na placu zabaw”. Ma być straszna, a jest niezwykle zabawna. Maja i jej szkolni przyjaciele bardzo się boją, jednak za wszelką cenę chcą rozwiązać zagadkę tajemniczego przybysza. I udaje im się to, a finał tej sprawy jest zaskakujący i śmieszny zarazem. Do czego zdolna jest ludzka wyobraźnia podsycana podsłuchanymi strzępami rozmów, zabarwiona skojarzeniami i drobnymi, enigmatycznymi znakami?

Zabawna opowieść o czwórce przyjaciół, którzy uwięzieni w szkole z powodu zimy i odwiedzin włochatego potwora, próbują go rozgryźć. Za wszelką cenę, mimo zakazu nauczycieli i konsekwencji karnych z tym związanych, mimo strachu. Ciekawość małych bohaterów jest silniejsza i świetnie napędza akcję książki.

Wszystko w tej książce jest śmieszne: począwszy od zabawnych tytułów rozdziałów, przez komiczny tekst, charakterystyczne postacie i karykaturalną szatę graficzną. Opowieść czyta się szybko, i to nie tylko za sprawą wciągających treści, ale również dzięki dużej czcionce, w której dodatkowo wyróżnione są pewne wyrazy i zdania. To lektura o sporej objętości, jednak do pochłonięcia w dwa dni. 280 stron naprawdę zabawnej książki, w której jedyną graficzną ozdobą jest kolorowa okładka, zdecydowanie zachęcająca do przeczytania.

Książka ujrzała światło dzienne dzięki wydawnictwu Zielona Sowa, jest kontynuacją serii „Szkolne szaleństwa”. I jest w niej jeszcze jeden zabawny element, mianowicie wyjaśnienie autorki związane z genezą jej napisania. Ale tego nie zdradzę, doczytacie w specjalnych podziękowaniach zamieszczonych na końcu książki.

Polecam serdecznie tę zabawną lekturę!

Iwona Pietrucha
ocena 5

Yeti na placu zabaw

Yeti na placu zabaw

Pamela Butchart
il. Thomas Flintham
przeł. Barbara Górecka
wyd. Zielona Sowa, 2019
wiek 6+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz