„Wojenne lalki Marysi” – recenzja książki

Lalka to nieodłączny towarzysz dziewczęcej doli i niedoli. Obojętnie gdzie i w jakich warunkach, z czego zrobiona, droga czy tania, to pocieszycielka i wielki przyjaciel. Lalka jest również bohaterką opowieści Małgorzaty J. Berwid. Opowieści o smutnych czasach dzieciństwa w czasie wojny, „wojny, która zabrała tatusia, lalkę Rozalkę i warkocze”.

Marysia w chwili wybuchu wojny ma 7 lat i powinna cieszyć się z pójścia do szkoły. Niestety radość z 1 września burzą „nadlatujące samoloty, które zaczęły zrzucać coś na miasto”. Burzą również marzenia małej dziewczynki, proste marzenia o przekroczeniu szkolnego progu. Naszej bohaterce zostaje kartoflane przedszkole i lalka.
Szmaciana lalka Rozalka, która ginie w czasie powstania warszawskiego, gdy Marysia zapomina ją zabrać z domu podczas ucieczki przed bombardowaniem. Lalka numer dwa – odnaleziona w opuszczonym poniemieckim domu, lalka, która uratowała życie chorej mamy. I wreszcie kolejna lalka – porcelanowa, drogi prezent od siostry z RFN – śliczna, ale nie wymarzona, która przegrywa z kolejną, uszytą przez mamę, mimo że Marysia z lalek już wyrosła. Te lalki są symbolem, najpierw pogrzebanego w wojennych gruzach beztroskiego dzieciństwa, a później odzyskanej wolności, która przecież jest krucha tak bardzo, jak ta porcelanowa lalka.

Kiedy się bierze do ręki książkę Małgorzaty J. Berwid „Wojenne lalki Marysi”, ma się wrażenie, że to stary zeszyt ucznia szkoły podstawowej. Wrażenie potęguje wnętrze – pożółkłe kartki, porysowane kredkami ilustracje. Szczególnie te ilustracje są niezwykle wymowne i przejmujące, bo jak wytłumaczyć obrazek przedstawiający małą dziewczynkę, na którą krzyczy żołnierz, bądź czołgu, a w tle małej postaci tulącej do siebie ukochaną szmaciankę? Te ilustracje szczególnie krzyczą i buntują się w książce. Są niesamowicie smutne w swoim przekazie.

To opowieść prawdziwa, która powstała dzięki ustnym opowieściom matki autorki: Małgorzata J. Berwid nagrała i spisała je. Pięknie w rekomendacjach na okładce piszą o niej Marek Michalak i prof. Joanna Papuzińska.

Książkę wydało Wydawnictwo Tadam. Wymownie zilustrowała ją Ania Jamróz. Wydana jest szczególnie interesująco: trochę zdjęć z archiwum autorki, słodko-gorzka szata graficzna, stylizowana na odręczne pismo czcionka, mini słowniczek trudnych wyrazów na końcu publikacji, twarda okładka w zeszytowym stylu.

Piękna, choć przecież tragiczna opowieść o dzieciństwie w czarno-szarych kolorach. Obowiązkowa lekcja historii z powstania warszawskiego dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym.

Iwona Pietrucha
ocena 5

Wojenne lalki Marysi

Wojenne lalki Marysi

Małgorzata J. Berwid
il. Ania Jamróz
wyd. Tadam, 2019
wiek 8+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz