„Królik i Misia. Coś na ząb” – recenzja książki

Pewnego dnia z lasu, w którym żyją Misia i Królik, zaczynają znikać drzewa. Niedługo ma zacząć się zima, a ptaki odlatują na południe. Czy drzewa też odleciały? Królik i Misia zaczynają własne dochodzenie!

Odkrycie prawdy nie jest proste. Pozostałości pni ze śladami ogromnych zębów, sporo głośnego chrupania i trzęsące się krzaki, według Królika jednoznacznie wskazują na potwora. Największego na świecie potwora! Prawda jest jednak zupełnie inna.

„Królik i Misia. Coś na ząb” ma w sobie trochę humoru i trochę powagi. Zmiany zachodzące w lesie przysparzają zwierzętom sporo kłopotów i powodów do dyskusji. Zmiany dobre dla jednych, stają się bowiem katastrofą dla innych. To, co dla jednych jest postępem, dla innych oznacza utratę bezpieczeństwa. Czy niektóre gatunki zwierząt można traktować gorzej niż inne?

Ta jesienna opowieść tłumaczy dzieciom, czym jest lub może być postęp, jak powinni zachowywać się przyjaciele i jak wspólnie rozwiązywać problemy. Odpowiednio pokierowana dyskusja dotycząca bajki może także pomóc najmłodszym zrozumieć pojęcie dyskryminacji czy potrzeby walczenia o swoje prawa. Finalnie odnaleźć tam można również temat pracoholizmu i zbytniego skupiania się na obowiązkach i pozornych sukcesach zamiast na przyjaciołach i tym, co nas otacza!

Ta książka może być odpowiedzią na różne potrzeby dzieci! Kiedy będzie trzeba je rozśmieszyć, znajdziemy w niej fragmenty bawiące do łez, a kiedy przyjdzie czas na poważne dyskusje, pomoże oswoić wiele ważnych tematów.

Agnieszka Górecka

Królik i miasia coś na ząb

Królik i Misia. Coś na ząb

Julian Gough
il. Jim Field
wyd. Zielona Sowa, 2019
wiek: 4+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz