Patronaty

„Głowa do góry, Matyldo!” – recenzja książki

W tej książce jest wszystkiego za dużo. Trudno pozbyć się wrażenia, że autorka chciała na 200 stronach zmieścić wszystko, co wydało jej się ważne. Cierpi na tym jednak fabuła, która z każdym kolejnym rozdziałem wydaje się coraz bardziej nieprawdopodobna oraz warstwa językowa, w której nie brakuje urwanych, domagających się rozwinięcia dialogów.

[ Czytaj więcej ]