Gry

„Był sobie król. Poczet Piastów” i gra „Piotruś Królewski” – recenzja

Historię trzeba znać, ale nudne książki często zniechęcają dzieci do zgłębiania jej tajemnic. Podręczniki kojarzą się ze szkolnymi obowiązkami, a programy telewizyjne emitowane są w takich godzinach, że niewiele osób może sobie pozwolić na ich oglądanie. Dlatego o historii często mówi się, że nie jest ani ciekawa, ani potrzebna i spycha się ją na dalszy

„24 godziny. Coś się dzieje w porcie!” – recenzja książki

Przyznaję – sam pomysł nie jest nowy: śledzenie na kartonowych kartach dużego formatu akcji i poszczególnych bohaterów, opowieść zawarta tylko w obrazach, mnogość szczegółów… Nowe jest natomiast miejsce akcji – port – oraz (jeszcze świeże na polskim rynku księgarskim, może być znane z tytułów: „Coś tu nie gra?”, Kto do pary?”) nazwisko autorki – Britta

„Zabrałam brata dookoła świata. Ameryka Łacińska” – recenzja książki

Czasem odnoszę wrażenie, że teraz nie tylko wszyscy podróżują, ale i wszyscy piszą o tym książki. Jest ich naprawdę sporo, mnogość tytułów na księgarnianych półkach może wielu przyprawić o ból głowy. Jednak tę książkę przeczytałam z wyjątkową przyjemnością, pewnie dlatego, że słyszałam o tej wyprawie, zanim jej uczestnicy wsiedli do samolotu.

„Polska Luxtorpeda” – recenzja gry

Mogłoby się wydawać, że jest to gra dla miłośników pociągów. Jednak nic bardziej mylnego. Wagon spalinowy o aerodynamicznych kształtach, który podróżował po polskich torach w latach 30. XX wieku, co prawda pojawia się na kartach potrzebnych do gry, ale jest tylko jednym z wielu bohaterów. Wszystkich łączy wspólny mianownik – Polska!

„Omnibus” – recenzja gry

Szukacie rodzinnej rozrywki? Wypróbujcie grę „Omnibus”, produkt firmy Granna! 45 kart, na każdej z nich tuzin pytań. O wyniku decyduje liczba poprawnych odpowiedzi, których udzielisz. „Omnibus” przeznaczony jest dla starszych dzieciaków oraz dla dorosłych. Grać można we dwójkę, większą grupą, a nawet samemu.

„Tik Tak Bum” – recenzja gry

„Tik Tak Bum” to gra wybuchowa. Biorący w niej udział gracze podają sobie tykającą bombę, która w każdej chwili może wybuchnąć. Muszą jednak wykazać się nie tylko refleksem, żeby móc jak najszybciej pozbyć się bomby, ale również bystrością umysłu.

„Ojciec Mateusz. Tajemnicze zagadki Sandomierza” – recenzja gry

Wiele gier planszowych powstaje na kanwie popularnych animacji, filmów czy książek. Ulubieni bohaterowie, znajomy kontekst sytuacyjny oraz chęć uczestniczenia w ich przygodach powodują, że zarówno młodzi jak i nieco starsi gracze chętnie sięgają po taką formę rozrywki. Twórcy gry „Ojciec Mateusz. Tajemnicze zagadki Sandomierza” wzięli pod uwagę preferencje fanów jednego z najpopularniejszych polskich seriali oraz

„Kapitana Nauki. Piszę i zmazuję” – recenzja

Mam przed sobą takie niepozorne dwa pudełka z uchwytem, coś na kształt walizeczki. Niepozorne, ale bardzo szybko po zajrzeniu do środka okazuje się, że kryją w sobie niezwykłe bogactwo dydaktyczne. A wszystko za sprawą naszego nieocenionego „Kapitana Nauki”, który tym razem kieruje swoją lunetę w stronę wiedzy matematycznej i polonistycznej.

„Tik Tak Bum junior” – recenzja gry

Na rynku dostępnych jest tyle gier, że od ich bogactwa wielu osobom może zakręcić się w głowie. Czasem można odnieść wrażenie, że większość tych gier jest taka sama, różni je jedynie grafika albo wydawnictwo. Na szczęście można jeszcze trafić na prawdziwe perełki.