Recenzje

„Aksamitny Królik” – recenzja książki

Zdziwiłam się bardzo, dowiedziawszy się, że oto po raz pierwszy w Polsce ma się ukazać książka napisana przed około dziewięćdziesięciu laty i to nie gdzieś w odległych zakątkach świata, a całkiem blisko, bo w Wielkiej Brytanii. Moje zdziwienie faktem, że nikt wcześniej nie wydał tego u nas wzrosło jeszcze, gdy przeczytałam „Aksamitnego Królika”.

[ Czytaj więcej ]

„Jak mama została Indianką” – recenzja książki

Kiedyś byłam świadkiem sytuacji, która nauczyła mnie, czego i jak nie czytać dziecku. Kilka wieczorów z rzędu miałam okazję obserwować mamę, która czytała synkowi najpierw niestrawne i ociekające dydaktyzmem historyjki, a potem przechodziła do jednej z tych niegrzecznych książeczek, które dzieci zwykle uwielbiają. Podziwiałam wytrwałość, z jaką owo dziecko broniło się przed wtłaczaniem mu do

[ Czytaj więcej ]

„Bajki krasnoludka Bajkodłubka” – recenzja książki

Na co dzień nie zastanawiamy się, ile liter jest nam potrzebnych do komunikowania się z innymi ludźmi, przekazywania myśli, opowiadania historii. Mówimy i piszemy, nie zwracając uwagi na szczegóły, choć mamy świadomość, że nasz język jest dość skomplikowany i kryje w sobie wiele pułapek. Naszpikowany trudnościami ortograficznymi, polski stanowi nie lada wyzwanie dla dzieci rozpoczynających

[ Czytaj więcej ]

„Dlaczego rodzina królewska nie nosi koron na głowach” – recenzja książki

Poproście dziecko, by narysowało rodzinę królewską. I co zobaczycie na rysunku? Króla, królową, może też księcia czy księżniczkę, wszystkich w królewskich, zdobnych strojach, z koronami na głowach. Przekazywane z pokolenia na pokolenie baśnie o zamieszkujących wielkie zamki możnowładcach utrwaliły stereotyp rodziny królewskiej do tego stopnia, że nawet nam, dorosłym, trudno jest się od niego wyzwolić.

[ Czytaj więcej ]

„Kamienica” – recenzja książki

W jednym z wywiadów Olga Tokarczuk odparła zarzut o nadmierną ideologizację swojej powieści stwierdzeniem, że wszystkie książki są właśnie takie. Bohaterowie funkcjonują w określonym kontekście i podejmują konkretne wybory. Zresztą, by długo nie szukać, nasi wielcy romantycy robili dokładnie to samo – sięgali do piór, aby rozgrzewać serca i sumienia narodu. A ja o tym

[ Czytaj więcej ]

„Podręczny nieporadnik. Młotek” – recenzja książki

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam tę książkę (jeszcze w maszynopisie) i przeczytałam kila rad, myślałam, że to przekład jakichś amerykańskich instrukcji obsługi młotka. Szybko jednak okazało się, że nie są one skierowane do potencjalnych kandydatów do Nagrody Darwina (przyznawanej za śmierć lub pozbawienie się możliwości reprodukcji w wyniku własnej głupoty), lecz do rodzimych czytelników w

[ Czytaj więcej ]