Recenzje

„Agencja detektywistyczna” – recenzja książki

Kto ukradł obrazy Makowskiego z warszawskiej Zachęty? Na to pytanie, oprócz nieudolnie działającej policji, próbują odpowiedzieć trzynastoletni Antek i Ksawery, śledzący przestępców, dedukujący niczym rasowi detektywi. Używając podsłuchu, Gps-a, Internetu i radia jako mediów wspomagających rozwiązanie zagadki, biorą udział w niezwykłej i niebezpiecznej przygodzie.

[ Czytaj więcej ]

„Biuro detektywistyczne Lassego i Mai” – recenzja książki

Dziecięce zabawy przybierają różne formy w zależności od wieku, możliwości, a przede wszystkim wyobraźni bawiących się. Lassemu i Mai, bohaterom serii książek Martina Widmarka, a także właścicielom Biura Detektywistycznego, wyobraźni z całą pewnością nie brakuje. Mają też żyłkę detektywistyczną, a nawet potrzebne w tym fachu sprzęty, zgromadzone w zaaranżowanym w piwnicy biurze – aparat fotograficzny,

[ Czytaj więcej ]

„Lato Garmanna” – recenzja książki

Zawsze w głębi duszy zazdroszczę tym, którzy w prostych, bezpretensjonalnych słowach potrafią opisać sprawy najważniejsze. A kiedy na dodatek umieją to samodzielnie zilustrować, to już w ogóle… Cóż, jednak nie o mojej zazdrości ma być mowa, a o niezwykłej, choć także budzącej kontrowersje, książce norweskiego grafika, który od niedawna tworzy autorskie książki obrazkowe, oryginalnymi fotomontażami

[ Czytaj więcej ]

„Wyprawa do kraju księcia Marginała” – recenzja książki

Niespodziewana wyprawa z lekcyjnej ławki do miejsca, w którym nie ma środka, a życie toczy się na skrajach? Wizyta w muzeum, gdzie sale świecą pustkami, gdyż „(…) księstwo nie dorobiło się dzieł sztuki ani zabytków”? Pierwszy w życiu pobyt księżnej Marginy w hotelu i to od razu o niezwykłej nazwie „Bajka”? Brzmi cokolwiek dziwnie, ale

[ Czytaj więcej ]

„Pan Maluśkiewicz i wieloryb” – recenzja książki

Jest w utworze Juliana Tuwima pt. „Pan Maluśkiewicz i wieloryb” coś, co sprawia, że wiele osób, nawet tych całkiem dorosłych, kiedy pyta się je o ulubiony wiersz z dzieciństwa lub dzieciństwa ich dzieci, wymienia ten właśnie tytuł. Może to niezaprzeczalny talent autora, który po mistrzowsku wyprawił niewielkich rozmiarów bohatera na spotkanie z największym z morskich

[ Czytaj więcej ]

„Gryzmoły dla ślimaka” – recenzja książki

„Gryzmoły dla ślimaka”, to muszę zaznaczyć na początku, są wyjątkiem wśród przedstawianych do tej pory książek. Z całą pewnością nie jest to literatura piękna; zdecydowanie bliżej im do kolorowanki, choć i od tego gatunku dzieli je spory dystans. Jak zaznacza sam autor, będący malarzem – książka ta „(…) powstała z myślą o dzieciach i dla

[ Czytaj więcej ]