Recenzje

„Chłopiec znikąd” – recenzja książki

Max i Ahmed to rówieśnicy, każdy innej narodowości. Pewnego dnia obaj znajdują się na obczyźnie, daleko od rodzinnego kraju, każdy z innego powodu. Każdego z nich przeraża Belgia, każdego z innego powodu. Chłopcy tęsknią: Ahmed za ojcem, który zginął, ratując tonącą łódź z uchodźcami. Max za przyjaciółmi pozostawionymi w dalekiej Ameryce.

„Nieposłuch i inne nicponie” – recenzja książki

Książka, o której wam chcę opowiedzieć, to bajka. Zabawna i lekka opowieść w formie bajki. W klasycznej odsłonie, choć z XXI wieku. Ma wszystkie elementy tego gatunku literackiego: z odpowiednim słownym wstępem – „dawno, dawno temu…”, pełna tajemniczych stworów, osadzona w magicznym klimacie baśniowego królewskiego lasu, z wróżką, jako jedną z bohaterek i księciem przez

„Hania i Szkarłatna Parasolka” – recenzja książki

Mam takie wrażenie, że dziewczynki o imieniu Hania to ostatnio ulubione bohaterki dziecięcej literatury. Tak jest również w przypadku tej książki. I na dodatek są to zawsze książki wydane w serii. Tym razem zapraszam do lektury opowieści o przyjaźni i muzyce, którą stworzyła (jak głosi opis na okładce) „uwielbiana przez dzieci prezenterka telewizyjna Cerrie Burnell”.

„Kepler62. Część 1: Zaproszenie” – recenzja książki

Biorąc do ręki kolejną książkę mam wrażenie, że niczym mnie już nie zaskoczy. Czytałam ich tyle, że trudno znaleźć coś całkowicie nowatorskiego. Timo Parvela i Bjørn Sortland również nie napisali książki, która wprowadzałaby do literatury młodzieżowej zupełnie nową jakość. Mimo to ich propozycja pochłonęła mnie bez reszty, bo historia opowiedziana przez autorów „Kepler62” jest naprawdę

„Wrocławski Abecadlik” – recenzja książki

Już od lat wiadomo, że nie należy czekać z nauką czytania do okresu wczesnoszkolnego. Warto jak najwcześniej oswajać dziecko z literami, z książką, tak by właśnie w ten szkolny etap wkraczało przygotowane i żądne dalszej wiedzy. Nic tak nie rozbudza czytelniczych zainteresowań, jak kontakt z książką od małego. By można było realizować taki zamiar, potrzebne

„Małe licho” – recenzja książki

Bożek, a właściwie Bożydar Antoni Jekkiełek, to 10-latek, pół chłopiec, pół widmo. Mieszka z mamą i „anielsko-diabelskimi” przyjaciółmi. Poznajemy ich w trakcie przygotowań do świąt Bożego Narodzenia. W pewnym momencie okazuje się, że i dożywotników, i potwory atakuje ospa. Mama, by uchronić resztę przed zachorowaniem, postanawia ich odizolować. Wywozi Bożka, Gucia i Tsadkiela do domu