recenzja

„Śpiewające brzdące – Kołysanki utulanki” – recenzja płyty

Z jakiegoś powodu w moim domu kołysanki zawsze są na topie. Dzieci lubią zasypiać, słuchając płyt. Czasem życzą sobie audiobooki, kiedy indziej znów proszą o kołysanki, przy czym to pierwsze niekoniecznie ułatwia zasypianie, a to drugie owszem! Nie inaczej jest z płytą „Śpiewające brzdące – Kołysanki utulanki”. Po prostu układa do snu!

[ Czytaj więcej ]

„Fabryka glutożelków”, „Fabryka perfum”, „Moje pierwsze SPA&” – recenzja zestawów

Nie wiem, czy miałam takiego pecha, czy tak po prostu wygląda (a może wyglądała? Może coś się już zmieniło?) nauka chemii (fizyki także) w polskiej szkole – najważniejsze było mozolne gryzmolenie wzorów i równań w zeszycie, które nijak nie wyjaśniały zachodzących w świecie zjawisk. By zrozumieć wagę chemii (czy fizyki) w naszym życiu, należy przede

[ Czytaj więcej ]