„Dynastia Miziołków” – recenzja książki

Nie jest wcale wykluczone, że po książkę tę sięgną teraz rodzice, którzy sami czytali ją w dzieciństwie, drukowaną w odcinkach w „Świecie Młodych”. Niemożliwe? A jednak – historia o zwariowanej, choć w gruncie rzeczy dość „normalnej” rodzinie powstała przed szesnastoma laty i od razu docenili ją nie tylko czytelnicy, ale i osoby zawodowo zajmujące się literaturą dla młodego czytelnika. Dowodem na tę popularność są nie tylko kolejne edycje (w tym roku ukazało się wydanie w nowej szacie graficznej), film animowany zrealizowany na podstawie „Dynastii…”, ale też Nagroda Literacka im. Kornela Makuszyńskiego (1995 rok) i nagroda „Dziecięcy bestseller roku”.

Bohaterem zbiorowym książki jest rodzina, jednak składa się ona z pięciu indywiduów – Mamiszona (czyli mamy), Papiszona (czyli taty), Kaszydła (lat cztery i trochę), Małego Potwora (Jesienią skończyła rok), no i Miziołka, dwunastolatka od dekady zmagającego się z przezwiskiem, którego w żaden sposób nie może się pozbyć. To właśnie on jest narratorem – autorem pamiętnika, na którego kartach opisuje codzienne życie rodziny, a także niecodzienne wydarzenia i przemyślenia. I choć niektórzy twierdzą, że model przedstawionej przez autorkę rodziny jest mało nowoczesny, a mężczyźni, którzy nie potrafią gotować, dawno wyginęli, dla mnie książka Joanny Olech jest nadal pełnym humoru i ironii portretem familii jakich wiele, ze wszystkimi zaletami i przywarami rodzaju ludzkiego.

Ewa Świerżewska (tekst w nieco okrojonej wersji ukazał się w Piśmie Miesięcznym Ilustrowanym dla Kobiet „Bluszcz” nr 12)

dynastia

Dynastia Miziołków
Joanna Olech
il. Joanna Olech, Anna Wojtunik
wyd. Literatura, 2009 (wyd. I w tym opracowaniu)
wiek: 6+

(Data publikacji: 2009-10-05)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz