Rozwój manualny i pobudzona wyobraźnia – recenzja książki „Papieroplastyka w szkole i w domu”

Książki, które pokazują, jak można kreatywnie spędzać czas z dzieckiem, są bardzo cennymi lekturami. Szczęśliwie, pojawia się ich coraz więcej. Rodzice raczej mogą mieć problem z doborem odpowiednich do własnych upodobań, niż z ich znalezieniem. W księgarniach znajdziemy mnóstwo poradników z twórczymi zabawami: origami, rysowanie, malowanie, szycie, decoupage, tworzenie mangi, różnego rodzaju zabawy plastyczne… Jest i wreszcie papieroplastyka. O jednej z takich książek chciałabym Państwu opowiedzieć.

Już sam tytuł wiele wyjaśnia: „Papieroplastyka w szkole i w domu”. Autorka, Elżbieta Szmydt, tak skonstruowała poradnik, by był on przydatny zarówno w domu do pracy z jednym dzieckiem, jak i w szkole (zabawa przeznaczona dla dzieci w wieku powyżej 6 lat) do pracy z grupą. W książce jest wszystko, co potrzebne do przeprowadzenia zajęć/zabawy: szczegółowe instrukcje wykonania zabawek, kolorowe zdjęcia, szablony, a na końcu gotowe jednorazowe modele do wycięcia. Dodatkowo 20 zamieszczonych przykładów pogrupowanych jest wedle 5 stopni trudności: od prostego jabłka po makietę stacji kolejowej wraz z pociągiem. I co najważniejsze: wszystkie prace można wykonać z łatwo dostępnych kolorowych arkuszy papieru do kserokopiarek. Inne potrzebne rzeczy: klej, nożyczki, ołówek, każdy uczeń zapewne w domu ma. Nic prostszego, tylko wziąć się do pracy!

Kategoria wiekowa podyktowana jest, jak sądzę, umiejętnością posługiwania się nożyczkami. Osobiście uważam, że zabawę z kolorowym papierem i klejem można rozpocząć wcześniej, oczywiście licząc się z tym, że przy wycinaniu drobnych elementów lub mocniejszym ściśnięciu klejonych powierzchni trzeba będzie dziecku nieco pomóc.

W książce znajdziemy nie tylko modele owoców, zwierzątek czy żaglówki, ale też kilka modeli, które mogą przydać się na różne okazje, np. święta: św. Mikołaj, bałwanek, zając z pisanką, serduszko… Jest to dopiero pierwsza część książki, ale odnoszę wrażenie, że po jej „przerobieniu” wyobraźnia sama podpowie inne modele, np. kontynuacją mogą być postacie z ulubionych kreskówek. Spytajmy dzieci, co chciałyby stworzyć. Na pewno nie zabraknie im pomysłów… Polecam do wspólnej zabawy! Przypomną się dziecięce lata.

Agata Hołubowska

Ocena: 5

Papieroplastyka

Papieroplastyka w szkole i w domu. Część I
Elżbieta Szmydt
Wyd. Bis, 2012

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz