„Opowieści z zaczarowanego lasu. Trzy złote jabłka” – recenzja książki audio

Od setek lat mitologia grecka jest niewyczerpanym źródłem natchnienia dla artystów wszelkich sztuk: teatru, filmu, literatury, sztuk plastycznych… Wciąż na nowo odczytywana, interpretowana, dopowiadana. Nie dziwi więc fakt, że jest inspiracją dla twórczości kierowanej do młodszych odbiorców.

Wychowani na Parandowskim, mamy, niestety, błędne mniemanie na temat bogów greckiego Olimpu. Książka, która stała się lekturą szkolną, w łagodny sposób przedstawia losy bohaterów zamieszkujących wyspy Morza Śródziemnego. Łagodny, a więc przekłamany – nie pokazuje ich prawdziwego oblicza i przygód. Gdy sięgnąć do różnych zbiorów mitów (a nie mam tu na myśli li tylko Parandowskiego, czy Kubiaka, ale również zagranicznych autorów), łatwo można się przekonać, że ich wersji i interpretacji jest bardzo wiele. I nie można wskazać tylko jednej słusznej i prawdziwej, gdyż same źródła znacznie się różnią. Wszak mity funkcjonowały dawniej w przekazie ustnym, więc miały tyle wersji, ilu było opowiadaczy. Warto o tym pamiętać i nie przyzwyczajać się do jednego przekazu. Należy być otwartym również na inne odmiany, dzięki czemu łatwiej będzie nam przyjąć utwory, wydawało by się, dalekie od źródeł.

Nathaniel Hawthorne, XIX-wieczny pisarz amerykański, znany przede wszystkim jako autor „Szkarłatnej litery”, postanowił zabawić się greckimi mitami. W „Opowieściach z zaczarowanego lasu” skupia się na tych wyjątkach, które mogą zainteresować młodych czytelników. Książka była wydana w 1989 roku nakładem Naszej Księgarni i dopiero teraz Akademia Rozwoju Wyobraźni Buka przypomina nam poszczególne jej części, wydając je nie tylko na papierze, ale także jako audiobooki.

Powstało dzieło unikalne, będące wyrazem kilku sztuk: literatury, malarstwa, teatru i muzyki. Oddziałując na tak wiele zmysłów jednocześnie, stanowi prawdziwe wytchnienie nie tylko dla dziecięcego czy młodzieżowego odbiorcy. „Trzy złote jabłka” to opowieść o wyczynach Herkulesa. Herkules, godny naśladowania heros, robi użytek nie tylko ze swoich mięśni i nadludzkiej siły, ale i sprytnego umysłu. Dzięki temu nie ma zadania, którego nie mógłby się podjąć. Potrafi zapędzić w kozi róg nawet samego Atlasa.

Utwór z ogromnym zaangażowaniem czyta Krzysztof Tyniec. Modulując głos, sprawia, że aż robi się ludno od postaci. Temu łagodnemu i miłemu dla ucha głosowi towarzyszy niezmiernej urody muzyka Macieja Rychłego znanego z Kwartetu Jorgi. Przenosi nas ona w dawne czasy (bardziej kojarzące się ze średniowieczem niż starożytnością, ale to zupełnie nie razi), gdzie trzeba dynamizując lub spowalniając akcję, a jednocześnie urozmaicając słuchowisko i dopełniając je.

Do płyty dołączona jest, jak zawsze w wydawnictwach Buki, książka zilustrowana przez samego Józefa Wilkonia. Można w niej podziwiać portrety Herkulesa walczącego z różnymi bestiami. W każdej ilustracji przebija złoty kolor… To delikatne nawiązanie do głównego tematu opowieści, ale też zachowanie obrazów w podobnej tonacji kolorystycznej.

„Trzy złote jabłka” to już czwarta część nagranych „Opowieści…” . Pozostały jeszcze dwie, a ja już nie mogę się doczekać, gdy za pomocą słowa i muzyki przeniosę się w odległe czasy i rejony.

Agata Hołubowska

nasza ocena: 5
mity
Mity greckie. Opowieści z zaczarowanego lasu. Cz.4 Trzy złote jabłka
Nathaniel Hawthorne
czyta: Krzysztof Tyniec
muzyka: Maciej Rychły
il. Józef Wilkoń
wyd. Akademia Rozwoju Wyobraźni Buka, 2010
wiek: 5+

(Dodano: 2011-03-17)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz