Czuję, że będą nagrody – recenzja filmu „Magiczne drzewo”

Na prasową premierę „Czerwonego Krzesła” szedłem z duszą na ramieniu. Zastanawiałem się, czy film udźwignie oczekiwania, jakie miałem (mieliśmy?) po siedmiu pierwszych odcinkach „Magicznego Drzewa”. Zastanawiałem się, czy Maleszka wyczuje specyfikę dużej produkcji kinowej, która stawia przed reżyserem zupełnie inne wymagania niż kameralne widowiska telewizyjne lub teatralne. Zastanawiałem się wreszcie – może nieco irracjonalnie – czy reżyser nie padnie ofiarą fatum, które jakże często zamienia superprodukcje w superporażki.

Na szczęście moje lęki okazały się bezzasadne. Stało się to oczywiste już po kilku pierwszych minutach projekcji. Bo właśnie po tych pierwszych minutach najłatwiej poznać reżysera, który nie tylko wie, jak kręcić filmy – ale wie, jak kręcić filmy dla dzieci. Maleszka nie bawi się w przydługie wstępy. Zasiadając w kinowym fotelu, niemal natychmiast zostajemy wrzuceni w wir wydarzeń, które z jednej strony sprawnie i klarownie zawiązują akcję, a z drugiej strony precyzyjnie przedstawiają postaci, charaktery i konteksty. A im dalej w film, tym lepiej.

„Czerwone Krzesło” jest filmem drogi. Wędrówka trójki rodzeństwa w ślad za przemienionymi nieopatrznie wypowiedzianym życzeniem rodzicami to zarówno wielka, awanturnicza przygoda, jak i metaforyczne pokonywanie międzyludzkich odległości. Te odległości wkradają się między członków rodziny niepostrzeżenie, w trakcie codziennej bieganiny, w zdawkowości rozmów, w natłoku zmartwień, w nieuwadze. Życzenie tylko przyspiesza rozpoczęty wcześniej proces, jest metaforą. Problem oddalania się od drugiego człowieka dotyczy praktycznie wszystkich bohaterów filmu – rodziców porzucających dzieci dla intratnej posady, ciotki stawiającej własną wygodę ponad dobro siostrzeńców, organizatora festynów owładniętego żądzą pieniądza.

Maleszka szkicuje narastające problemy i konsekwencje z nich wynikające za pomocą krótkich, wyrazistych sytuacji i celnych, dowcipnych dialogów. Dzięki temu tempo filmu ani na chwilę nie „siada”. Z kolei logicznie – wręcz linearnie – prowadzona akcja ułatwia młodemu widzowi nadążenie za wydarzeniami i ogarnięcie ich znaczenia.

Wartym wspomnienia elementem decydującym o wyjątkowości „Czerwonego Krzesła” są efekty specjalne. Z radością stwierdzam, że wreszcie – chyba po raz pierwszy w polskim filmie dziecięcym – są to animacje z prawdziwego zdarzenia. Ich sugestywność dorównuje kinu światowemu i spełnia oczekiwania współczesnego widza wychowanego na „Harrym Potterze”. Sądzę, że owe nowoczesne, dobrze wkomponowane w film efekty będą stanowić jeden z istotnych czynników przesądzających o sukcesie filmu wśród młodej widowni.

W tym miejscu warto zaznaczyć, że „Czerwone Krzesło” spodoba się również starszym odbiorcom. Myślę, że film można spokojnie wrzucić do przegródki z napisem „kino familijne”. Niezależnie od wieku, perypetie Tośki, Kukiego i Filipa ogląda się z zapartym tchem, a przedstawione dylematy mają charakter uniwersalny. W gruncie rzeczy mamy tu do czynienia z opowiedzianą po raz kolejny historią złotej rybki czy lampy Alladyna i musimy znów zadać sobie pytanie – co byśmy zrobili, gdybyśmy wszystko mogli? Czy wykorzystalibyśmy tę władzę dla dobra innych, czy dla zaspokojenia własnych zachcianek? Czy potrafilibyśmy przewidzieć konsekwencje naszych działań? Czy wreszcie mielibyśmy dość siły i mądrości, aby nie pozwolić tej magii zniszczyć naszego dotychczasowego życia?

Czuję, że „Czerwone Krzesło” zgarnie nagrody na wielu festiwalach. Czuję też, że stanie się filmem, do którego chętnie będę wracać. I z radością pokażę go mojej córce, gdy podrośnie, bo temat wybrany przez Maleszkę raczej się nie zestarzeje. A na pewno nie zestarzeje się dopóty, dopóki dzieci będą marzyć o świecie, w którym rodzice potrafią kochać, ciotki mają poczucie humoru, a pizza jest pyszna i za darmo.

Rafał Witek

Magiczne drzewo. Czerwone krzesło
scenariusz i reżyseria: Andrzej Maleszka
zdjęcia: Mikołaj Łebkowski
muzyka: Krzesimir Dębski
występują: Maja Tomawska, Filip Fabiś, Adam Szczegóła, Andrzej Chyra, Agnieszka Grochowska
Film familijny/przygodowy, Polska, 2009, 90 min.
sugerowany wiek: 6+

(Dodano: 2009-09-13)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz