„Magiczny Sklep z Zabawkami” – recenzja spektaklu

Zakładaliśmy, że będziemy się różnić w ocenie spektaklu, że Miłosz zacznie od pytania o zasadność zużycia takich ilości prądu i tak się nam potoczy dyskusja składająca się z kontrargumentów. A tu niespodzianka – jedyne „ale” to słone paluszki i nienajlepsze ustawienie krzeseł na widowni. Więcej zastrzeżeń brak.

Miłosz: Nie wiesz pewnie, że poszedłem na ten balet, bo myślałem, że to teatr. Nie rozumiem baletu chyba. Znaczy nie rozumiałem, bo z tego wyszedłem całkiem zmiażdżony emocjonalnie… I jestem absolutnie na TAK! Pierwsze wrażenie? Świetny pomysł, świetne założenia, świetna realizacja, fajny marketing. Pomyślałem, że to taka baletowa wersja Cirque du Soleil w naszej małej polskiej wersji, który może być oddechem dla formy tradycyjnego baletu, na którym żaden współczesny czterolatek by nie wytrzymał. Bo Cirque du Soleil poszedł swoją drogą i osiągnął sukces w momencie, kiedy cyrki świata zaczęły gonić w piętkę. Żeby przyciągnąć widownię, zamęczano zwierzęta w dziwnych układach międzygatunkowych i ciasnych kostiumach, spektakle odbywały się na kilku arenach na raz, były jakieś wybuchy, hałasy i nie wiadomo co. Koszty kosmiczne. A chętnych, żeby to oglądać i tak coraz mniej. Właściciele cyrków w ryk, Rejtani sztuki tradycyjnej koszule drą przed wyjściami z namiotów cyrkowych. A tu pojawia się geniusz, Guy Laliberté i nagle powstaje zupełnie nowa sztuka cyrkowa, bez zwierząt (więc tańsza), z tancerzami, światłem, dźwiękiem, kostiumami przepysznymi… Ja chyba takie samo katharsis nad dziecięcym baletem przeżyłem tutaj. No – jak mawiali w „Stawiam na Tolka Banana” – „legalnie odjazd”. Wyszedłem na bezdechu! A jak Twoje pierwsze wrażenie?

Ewa: Przyznam, że oniemiałam. I po raz kolejny przekonałam się, że opisy spektakli często nie oddają w pełni ich niezwykłości. Choć z drugiej strony – naprawdę trudno ująć w słowach to, co dzieje się na scenie i wokół niej. Cisną mi się na usta różne przymiotniki, ale ten od samego początku wydaje się najtrafniejszy – spektakularne… widowisko.
Jako osoba w miarę poukładana i systematyczna próbowałam oczywiście przypisać „Magiczny Sklep z Zabawkami” do jakiegoś gatunku, ale nie potrafię. Masz rację, że to balet, ale czy tylko? Pokazy iluzjonistyczne, projekcje multimedialne – zresztą absolutnie porażające, szczególnie motyw, gdy chłopiec we śnie ucieka w tunelu przed magikiem, któremu zabrał różdżkę… Wiesz, myślałam wtedy o Alicji…. I to wcale nie Disneyowskiej, a tej z czarno-białych ilustracji ze starych wydań i z mojej wyobraźni, w której obrazki nabierały dokładnie takich barw, jak tu na scenie.

magiczny sklep

Miłosz: Ha ha ha… Właściwie zdałem sobie sprawę, że po takim wstępie odpowiedź na podstawowe pytanie jest znana: oczywiście, że iść! Ale powiedzmy jeszcze parę zdań. Moim drugim wrażeniem była zagwozdka, czy dziecko naprawdę nie wytrzyma godziny bez jedzenia i trzeba wnosić do teatru paluszki i chrupki? To była jakaś masakra! Pozwolę sobie przekazać specjalne pozdrowienia dla troskliwych rodziców. Powiedziałaś, że to nie tylko balet. No, racja. Tam był i pokaz iluzjonistyczny, bardzo zresztą fajny. Nie wiem czy wiesz, ale zrobić pokaz iluzjonisty dla dzieci to wyższa szkoła jazdy jest. Bo iluzjoniści kierują uwagę widza. I z tej perspektywy łatwiej oszukać profesorów uniwersyteckich, niż dzieci, bo profesorowie są bardziej uważni. Dzieci mają tendencję do odrywania uwagi i wracania w najmniej spodziewanych momentach, więc znacznie z nimi ciężej. Tu widziałem iluzję dla dzieci ze świetnym technologiczno-muzycznym miksem i rewelacyjnie zadziałała. Moja córka siedziała ze śliną do ziemi. No i ta ucieczka przez tunel… mnie to się zrobiło aż niedobrze od efektu multimedialnego. W ogóle uważam, że technologia świetnie stworzyła tło dla tańca i iluzji. Doskonały jest ten mariaż, tym bardziej, że właściwie cała historia jest opowiedziana przez zmieniające się płynnie układy choreograficzne i łatwo było to schować pod „fajerwerkami”, a jednak – wydaje mi się – taniec został na pierwszym planie do końca. Co sądzisz?

Ewa: A to ciekawe, dopiero w tym momencie uświadomiłam sobie, że nie słyszałam ani jednego szelestu plastikowej torebki, ani też jęczenia, które zazwyczaj rozlega się czy to w teatrze, czy w kinie: „Mamo, masz coś do picia?, Mamo, jestem głodna”. Może to dlatego, że byłam na premierze, a podczas takich uroczystości nawet potrzeby fizjologiczne trzymane są w ryzach? A może to jednak wynik absolutnie hipnotyzującego działania muzyki i tańca… no i te obłędne kolory?
Tobie przeszkadzały paluszki i chrupki, a mnie, a w zasadzie moim córkom, całkiem co innego – ustawienie wszystkich krzeseł w ogromnej sali Teatru Palladium na jednym poziomie. Przyznasz, że jeśli jest się krasnalem, który ledwo odrósł od ziemi, to sytuacja, gdy zasiądzie przed tobą nieszczupły dryblas może być irytująca. Na szczęście jest wiele sposobów, by sobie jakoś poradzić – w pewnym momencie jedną miałam na jednym, drugą na drugim kolanie.
Ale wracając jeszcze do samego przedstawienia, które, choć minęło już kilka dni, nadal nakręca wyobraźnię moich córek, a nawiązania do niego pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach. Zgadzam się, że taniec dominuje – obecny niemal w każdej sekundzie jest osnową dla pozostałych elementów – wyrazistą i bardzo mocną. Teraz tak sobie pomyślałam, że w teatrze dla dzieci brakuje tańca – owszem, jest muzyka, niekiedy rewelacyjna, są piosenki, czasem świetne, jest też choreografia, ale tańca jako takiego naprawdę nie uświadczysz.
Nie zastanawiasz się, co teraz Teatr Palladium przygotuje dla dzieci? Twórcy „Magicznego Sklepu z Zabawkami” tak wysoko postawili poprzeczkę, że trudno będzie ją przeskoczyć. Połączenie wielu perfekcyjnie dopracowanych elementów to naprawdę sztuka magika (!).

Miłosz: No, taniec to w życiu podstawa. Nawet jak się zdystansować do niego i uważać, że to jakaś rozrywka, to wiedz Ewo, że pedagodzy na przykład w Wielkiej Brytanii chcą uczynić go przedmiotem obowiązkowym w szkołach. Po pierwsze dlatego, że tańczą wszyscy, po drugie, że przy różnych okazjach przez całe właściwie życie – więc zobacz, jaka to ważna sprawa. Po trzecie taniec wyrabia koordynację umysł-ciało ani się spostrzeżesz, po czwarte uczy wrażliwości na partnera, empatii… Mam wymieniać dalej?
Ten teatr oprócz tego, że jest widowiskiem, niesie ze sobą bardzo głęboką wartość, co się dziś artystom rzadko udaje. Widowisko reklamuje jedną z najważniejszych w życiu każdego młodego człowieka aktywności i robi to świetnie. Zgromadzono wiele znanych osób, znanych także ze szklanego ekranu; świetna choreografia, doskonałe kostiumy. Po „lekturze” widowiska w Palladium jestem gotów zgodzić się z powiedzeniem, że ziemia pod stopami dobrego tancerza staje się święta.

Ewa: Dość odważne stwierdzenie, ale podpisuję się pod nim. Moc tego, co zobaczyłam na scenie obudziła jedno z moich dawnych marzeń, by tańczyć balet jazzowy. Kiedy patrzyłam na wirujące w wolnych przestrzeniach dzieci żałowałam, że mnie nie wypada… Na szczęście ich nie krępują żadne konwenanse, tylko czasem bardzo seriożni rodzice.

Miłosz: Jestem zwolennikiem poglądu, że dzieciom trzeba pozwolić się zetknąć z czym tylko się da, żeby potem, kiedy będą miały podjąć decyzję, co chcą w życiu robić, czuły, że jest na świecie wybór. „Magiczny Sklep z Zabawkami” to świetny pretekst do biernego zetknięcia z tańcem, które może potem zaowocować niejedną pasją. Ja się nawróciłem i szczerze gratuluję artystom. Ode mnie szóstka!

Ewa: Tak, różnorodność i prawo wyboru to dwie kluczowe kwestie, jeśli chodzi o wychowanie otwartego na świat i rozmaite formy kultury i sztuki człowieka. Ale wiesz, jest jeden problem… W naszej qlturkowej skali maksymalna ocena to pięć megafonów, mogę jedynie dostawić plusa na specjalne życzenie.

Tekst: Ewa Świerżewska, Miłosz Brzeziński
Fot. Teatr Palladium

nasza ocena: 5+

Magiczny Sklep z Zabawkami
Realizatorzy:
Reżyseria – Sebastian Gonciarz
Choreografia – Iwona Runowska
Kierownictwo muzyczne – Jakub Lubowicz
Efekty iluzjonistyczne – Tomasz Pałasz
Scenografia – Grzegorz Policiński
Projekty projekcji – Adam Keller
Kostiumy – Anna Waś
Fryzury i charakteryzacja – Kajetan Góra

Terminy kolejnych spektakli na stronie www.teatrpalladium.com

REZERWACJA I SPRZEDAŻ BILETÓW
Teatr Palladium
ul.Złota 9, 00-019 Warszawa
www.teatrpalladium.com
www.ebilet.pl
www.eventim.pl
www.bietyna.pl
Bileterie Empik
Kasa Biletowa:
tel. (22) 827 70 49
kasa@teatrpalladium.com
rezerwacja@teatrpalladium.com

(Dodano: 2011-06-01)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz