„Gang fałszywych Mikołajów” – recenzja książki

Jak wygląda Święty Mikołaj, wie każdy. Większość osób twierdzi jednak, że Mikołaj nie istnieje, dlatego nikogo nie dziwi, że w przedświąteczne weekendy na ulicach i w centrach handlowych można zobaczyć kilku albo nawet kilkunastu brodatych panów w czerwonych strojach. Załóżmy jednak, że Mikołaj istnieje, ma swój zaprzęg reniferów, sanie i co roku objeżdża całą kulę ziemską, żeby wręczyć grzecznym dzieciom prezenty. I ten właśnie Mikołaj (jeden jedyny prawdziwy) wpada w kłopoty, bo ktoś zaczyna się pod niego podszywać.

O takiej sytuacji opowiada „Gang fałszywych Mikołajów. Historia nosy reniferom mrożąca, skądinąd wielce pouczająca”. Nie jest to jednak powieść, a zeszyt kreatywny, którego współautorami stają się wszyscy czytelnicy. Zabawę należy rozpocząć od przeczytania instrukcji obsługi oraz niezbędnika detektywa (tu pojawiają się trudne, ale niezwykle ważne dla każdego śledczego słowa, między innymi dedukcja, rekonstrukcja, logika). Potem pozostaje już tylko chwycić za kredki, ołówki albo pisaki i tworzyć własną wersję tej historii.

A co się takiego stało? Dwa renifery pracujące dla Świętego Mikołaja biegły nocą przez las, ciągnąc załadowane prezentami sanie. Kiedy zatrzymały się, żeby chwilę odetchnąć, zobaczyły coś niepokojącego. Na skraju polany stał ubrany na czerwono mężczyzna z wielkim workiem. Nie był to jednak ich pracodawca, ale ktoś zupełnie inny. był niewysoki, miał czarne wąsy i małą głowę, jego strój również odbiegał nieco od tego, który nosi prawdziwy Mikołaj. Renifery poszły za nim i wtedy ich oczom ukazał się jeszcze straszniejszy widok. Na polanie stało dwudziestu przebierańców! Kim byli? Dlaczego to zrobili? Jaki mieli plan? Renifery rozpoczęły śledztwo. Czy udało się im zdemaskować fałszywych Mikołajów? Z pomocą przychodzą czytelnicy i współautorzy tego zeszytu, którzy mają tu pole do popisu!

„Gang fałszywych Mikołajów” to najzabawniejsza książka związana z Bożym Narodzeniem, jaka wpadła w moje ręce. To święta z dreszczykiem, pełne emocji i zaskakujących zwrotów akcji. Czytając tę książkę, każdy poczuje się detektywem i artystą jednocześnie. Po pierwsze musi pomóc reniferom w rozwiązaniu tajemnicy przebierańców, po drugie musi wszystko narysować i opisać, bo nie wszystkie relacje zamieszczone są pełne. To często urwane zdania albo zaszyfrowane informacje. Dlatego trzeba nie tylko rysować, ale również rozwiązywać zagadki, dopisywać litery, odgadywać hasła, szukać różnic i podobieństw. Teksty zamieszczone w zeszycie są przezabawne, ilustracje oryginalne, a to oznacza tylko jedno – zabawa będzie szalona!

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

gang_okladka_przod

Gang fałszywych Mikołajów
tekst i ilustracje Nika Jaworowska-Duchlińska
wyd. Widnokrąg, 2016
wiek: 5+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz